W "Śniadaniu Rymanowskiego" w Polsat News europoseł PiS Patryk Jaki zwrócił uwagę, że ze zaktualizowanej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA jasno wynika, że Amerykanie odchodzą od sojuszu z Europą jako całością, jednak zacieśniają więzi z krajami, w których pokładają duże nadzieje, a do tego grona należy Polska.
Bruksela pogrąża Europę? Będzie skansen? Patryk Jaki: Trafna diagnoza
Jaki zwrócił też uwagę na istotny fragment amerykańskiego dokumentu dotyczący Europy, w którym napisano, że udział Europy w światowym PKB spadł z 25 do obecnie 14 proc. przez "błędną politykę Brukseli, zielone regulacje, masową migrację, ograniczenie wolności słowa, niedemokratyczne tłumienie patriotycznych sił politycznych, załamanie demograficzne oraz erozje tożsamości narodowej".
Dalej Amerykanie piszą: "Jeżeli obecne trendy się utrzymają, w ciągu następnych 20 lat Europa zmieni się nie do poznania, stanie się skansenem".
Jaki ocenił, że jest to bardzo trafna diagnoza i należy się zastanowić, czy chcemy dalej tonąć w tym kierunku, czy może dostrzec szasnę. – Ten dokument jednak rozróżnia Europę Zachodnią i Europę Środkowo-Wschodnią, w której USA widzą pewną nadzieję, partnera NATO, z którym można zbudować jakieś zdrowe podstawy żeby pilnować bezpieczeństwa – stwierdził.
Sojusz Ameryki z Polską
Dopytywany, czy zatem możliwy jest sojusz między USA a Polską jako "wybrańcem" Waszyngtonu, odparł, że dokładnie tak jest.
Poseł przypomniał, że obecnie na światowej arenie geopolitycznej tworzy się nowy układ sił i w tym układzie większą rolę będą odgrywały zdolności militarne, w które Polska od lat inwestuje. To z kolei czyni nasz kraj bardziej wiarygodny wobec Stanów Zjednoczonych.
Jaki powiedział, że Polska może mieć "silniejszą pozycję negocjacyjną" i "silniejszą pozycję polityczną w tym nowym ładzie". Jego zdaniem potencjał ten osłabia premier Donald Tusk wprowadzający "bałagan ustrojowy" i koncentrujący się na "walce wewnętrznej".
Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA
W nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA wśród priorytetów politycznych względem Europy zawarto m.in.: "przywrócenie warunków stabilności w Europie i stabilności strategicznej w relacjach z Rosją", wzięcie przez państwa europejskie głównej odpowiedzialności za własną obronę, "brak dominacji jakiekolwiek wrogiego mocarstwa", "poprawę" obecnego kursu politycznego kontynentu oraz "zakończenie postrzegania NATO jako stale rozszerzającego się sojuszu".
Ponadto w części poświęconej Europie Waszyngton po raz kolejny ostrzegł Europę przed masową migracją, cenzurą, niszczeniem własnych gospodarek i odbieraniem państwom członkowskim suwerenności przez Unię Europejską.
Strategia zakłada gruntowną reorganizację polityki Ameryki wobec Europy i wzywa rządy państw europejskich do odzyskania suwerenności narodowej, przywrócenia otwartej debaty, zabezpieczenia swoich granic i ograniczenia zależności od scentralizowanej biurokracji Unii Europejskiej.
W dokumencie Amerykanie zwracają uwagę, że Europa stała się blokiem politycznym przeregulowanym i coraz bardziej cenzurującym, który ponadto utracił "pewność siebie" i stanął w obliczu "wymazania cywilizacyjnego" z powodu lat niekontrolowanej imigracji.
Czytaj też:
Szef Pentagonu chwali Polskę. "Modelowy sojusznik"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
