Od kilku dni na granicy polsko-białoruskiej mamy do czynienia z coraz trudniejszą sytuacją migracyjną. Na pasie ziemi niczyjej na wysokości Usnarza Górnego koczuje grupa ok. 50 imigrantów, którzy znaleźli się w potrzasku po tym jak białoruskie służby wypchnęły ich poza swoje granice, a polska Straż Graniczna uniemożliwia im nielegalne wkroczenie na terytorium Polski.
W rozmowie z TVN24 Michał Szczerba poinformował, że wraz z Dariuszem Jońskim przybył z pomocą migrantom. Posłowie Koalicji Obywatelskiej zabrali ze sobą śpiwory, jedzenie i wodę. Funkcjonariusze Straży Granicznej uniemożliwili im kontakt z migrantami.
Bosak: Bezpieczeństwa publicznego nie buduje się na emocjach
O polityce migracyjnej mówił w rozmowie z Interią lider Konfederacji Krzysztof Bosak.
Jego zdaniem Polska powinna prowadzić "bardzo ostrożną politykę azylową", żeby uniknąć poważnych problemów. Jak podkreślał polityk, mechanizmy integracji imigrantów zawodzą w momencie, kiedy ich skupiska są zbyt duże.
– Pomysł otwarcia granic dla Afgańczyków uważam za groźny – należy go odrzucić. Nie odrzucam natomiast prowadzenia tradycyjnej polityki azylowej opartej na rozpatrywaniu przez naszych dyplomatów indywidualnych wniosków o azyl. Jeżeli są osoby zagrożone, które bezpośrednio współpracowały z naszym wojskiem, służbami czy dyplomacją i są znane z imienia i nazwiska, to można im pomóc. Pod warunkiem, że żołnierze czy dyplomaci znają ich i mogą za nich ręczyć – zaznaczył Bosak.
Dopytywany, ilu, według niego, moglibyśmy przyjąć imigrantów, odpowiada wprost: "im mniej, tym lepiej".
– Należy przyjąć tylko tych, których chcemy by u nas zamieszkali na stałe i docelowo stali się pełnoprawnymi obywatelami. Pozostałym możemy udzielać pomocy na miejscu lub w państwach ościennych, np. wesprzeć jakiś obóz dla uchodźców. Łatwiej im będzie unormować sytuację życiową lub powrócić do kraju nawet po kilku latach w obozie, w otoczeniu bliskim kulturowo, które rozumieją i znają, niż w Europie Środkowo-Wschodniej – ocenił.
Zdaniem Bosaka, nie powinno się kierować emocjami przy podejmowaniu politycznych decyzji dotyczących imigrantów.
– Jest mnóstwo ludzi, którzy chcieliby dostać się do Europy. Gdy to widzimy w naszych sercach mogą uruchamiać się różne emocje, ale nie buduje się na nich strategii państwowej i bezpieczeństwa publicznego – zauważa polityk Konfederacji.
Czytaj też:
"Przestańcie robić cyrk z bezpieczeństwa kraju". Minister grzmi na posłów POCzytaj też:
Prezydent Duda na urlopie. Schetyna użył mocnych słówCzytaj też:
Sikorski: Premier Morawiecki powinien mi dziękować