Terlecki o planie Kosiniaka-Kamysza: Boi się

Terlecki o planie Kosiniaka-Kamysza: Boi się

Dodano: 12
Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki
Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki / Źródło: PAP / Art Service 2
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział złożenie wniosku o skrócenie kadencji Sejmu. Sprawę komentuje Ryszard Terlecki z PiS.

– W poczuciu odpowiedzialności, że dalej tak być nie może, że po prostu to, co się dzieje dzisiaj w Polsce, ten podział społeczny i wyprowadzanie nas z Unii Europejskiej jest wbrew woli Polaków, należy doprowadzić do zmiany rządu. W demokratycznym państwie można zrobić to tylko w jeden sposób, a my jesteśmy demokratami z krwi i kości - w wyniku wyborów. Dlatego zrobimy wszystko, żeby przyśpieszyć termin wyboru i doprowadzić do skrócenia kadencji parlamentu – przekazał podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Biocentrum Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu Władysław Kosiniak-Kamysz.

"PSL się boi"

Ryszard Terlecki ocenia, że PSL boi się czekać na wybory w 2023 roku, gdyż wtedy partia może mieć już fatalne notowania. Jego zdaniem z tego samego powodu Donald Tusk może zdecydować się na przyspieszone wybory.

"PSL chce skrócenia kadencji? Tak, boi się, że za dwa lata nie dostanie nawet 3 procent na zwrot kosztów kampanii. Tusk też mówi o wcześniejszych wyborach? Tak, bo za dwa lata wyborcy będą pytać: a kto to jest Tusk?" – napisał Terlecki na Twitterze.

twitter

"Ten wniosek jest testem wiarygodności"

Prezes PSL poinformował, że klub parlamentarny Koalicji Polskiej złoży wniosek o skrócenie kadencji parlamentu już w przyszłym tygodniu. Przyznał iż ma świadomość, że realizacja założonego przez niego scenariuszu może nastąpić dopiero po zakończeniu stanu wyjątkowego.

– W momencie trwania stanu wyjątkowego nie można przeprowadzić wyborów, dlatego wniosek o skrócenie kadencji powinien być głosowany po jego zakończeniu. Wtedy będzie jasny podział: kto jest za szkodliwymi rządami, a kto chce je zakończyć – mówił.

Polityk tłumaczył, że kierowane przez niego ugrupowanie "jako partia o ogromnym doświadczeniu parlamentarnym, w nadzwyczajnych okolicznościach, a takie zaistniały po orzeczeniu TK" ma prawo i obowiązek "postawić cel, jakim jest dobrobyt Polski i obywateli zawsze na pierwszym miejscu, przenieść to nawet ponad własne ambicje ponad własne polityczne plany".

– Wzywamy wszystkie siły polityczne do poparcia wniosku o skrócenie kadencji Sejmu. Ten wniosek jest testem wiarygodności, czy chcemy doprowadzić do odrodzenia wspólnoty narodowej i wzmocnienia naszej pozycji w Unii Europejskiej – podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Przypomnijmy, że do skrócenia kadencji Sejmu konieczne jest uzyskanie poparcia dla takiego wniosku co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby posłów, co w liczącym 460 posłów parlamencie przekłada się na 307 głosów. W przypadku podjęciu takiej uchwały rozwiązaniu ulega również izba wyższa parlamentu – Senat.

Czytaj też:
Kto przejmie władzę po wyborach? Oto najnowszy sondaż
Czytaj też:
Jasna deklaracja Bartoszewskiego ws. manifestacji Tuska

Źródło: Twitter
 12
Czytaj także