Janusz Korwin-Mikke, jeden z liderów Konfederacji, był niedawno gościem programu "Hejt Park" Kanału Sportowego. Podczas rozmowy z Krzysztofem Stanowskim padła kwestia praw kobiet.
– Pan pisze, że kobiety nie powinny mieć prawa głosu. Pan naprawdę tak uważa? – dopytywał Stanowski. – Oczywiście, że tak – odparł polityk.
Korwin-Mikke tłumaczył, że lewica dlatego doszła do władzy w latach 20 i 30 XX wieku, bo to kobiety uzyskały prawa wyborcze. – One zawsze głosują za państwem opiekuńczym. Przyzwyczaiły się, że ktoś się nimi opiekuje – ocenił.
Korwin-Mikke: To jest biologia
W dalszej części rozmowy poseł stwierdził, że cała sprawa dotyczy biologii. – W wieku 55 lat przestają działać estrogeny i dochodzi do wieku, w którym może głosować stwierdził – mówił. Dalej polityk przekonywał, że kobiety są dopasowane do tego, żeby wychować dzieci, podczas gdy mężczyzna nie jest w stanie wytrzymać z "paplającym dzieckiem" dłużej niż godzinę.
– Są przez estrogeny do tego dopasowane. Jeżeli chodzi o siłę, wzrost i inteligencję to kobieta jest czymś pośrednim między mężczyzną a dzieckiem – mówił.
Następnie Korwin-Mikke tłumaczył, że jest przeciwnikiem przyznania kobietom czynnego prawa wyborczego, ale jest zwolennikiem, aby dysponowały biernym prawem. – Gdyby ktoś chciał im je odebrać, to podniósłbym wrzask – zapewniał.
– Rządzić muszą ludzie z jajami, ludzie agresywni. To bardzo ważne. Kobiety zazwyczaj wybierają na ojców swych dzieci ludzi agresywnych. Może przyłoży dwa razy w tyłek, ale obroni ją i jej dzieci przed agresorem – stwierdził.
Prowadzący rozmowę Krzysztof Stanowski nie krył, że jest zszokowany słowami polityka. – Co? Co? Ja widzę u pana jakis kult siły – mówił.
Poseł Konfederacji w odpowiedzi podkreślał, że chodzi o bezpieczeństwo państwa, którego się nie da zapewnić, jeżeli kobiety nie wychowają swoich synów na agresywnych mężczyzn.
"Przełożyć przez kolano..."
Korwin-Mikke podkreślał następnie, że nie potrafiłby nigdy kobiecie zrobić krzywdy, ale nie widzi problemu, aby dać jej klapsa, gdy mu "podpadnie".
– Przełożyć przez kolano i w tyłek? – pytał Stanowski z niedowierzaniem. – Pan przekłada żony przez kolano i je bije w tyłek – dopytywał.
– W przypadkach skrajnych nie ma rady. Jak inaczej podąć decyzję? – odparł poseł. Stanowski nie krył, że jest zszokowany słowami polityka.
Czytaj też:
Magdalena Środa przeprasza Korwin-Mikkego. Przy okazji wbija mu szpilęCzytaj też:
Kapela dopytuje o dostęp do DoRzeczy Plus. Bezbłędna odpowiedź StanowskiegoCzytaj też:
TVN24 odwołuje zaproszenie dla Stanowskiego. Jest komentarz dziennikarzaCzytaj też:
Korwin-Mikke: Stany Zjednoczone nie będą bronić Ukrainy
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
