Nawrocki dostał propozycję od Trumpa. Tusk reaguje

Nawrocki dostał propozycję od Trumpa. Tusk reaguje

Dodano: 
Karol Nawrocki, Donald Trump, Donald Tusk
Karol Nawrocki, Donald Trump, Donald Tusk Źródło: PAP/EPA / Wiktor Dąbkowski / Wikimedia Commons
Donald Tusk zareagował na zaproszenie Karola Nawrockiego do Rady Pokoju przez Donalda Trumpa.

Prezydent Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie od prezydenta USA Donalda Trumpa do udziału w Radzie Pokoju ds. Strefy Gazy. Podobną propozycję Trump przedstawił również m.in. Viktorowi Orbanowi i Władimirowi Putinowi. Premier Węgier przyjął propozycję, natomiast Kreml poinformował, że ją analizuje i będzie się jeszcze w tej sprawie kontaktował z Waszyngtonem.

Tusk: Nikomu nie damy się rozegrać

W Polsce zaproszenie wystosowane do Nawrockiego wywołało emocjonalne reakcje części polityków i komentatorów politycznych. Niektóre komentarze wyrażają oburzenie wyłącznie ze względu na nazwiska Putina i Orbana, pomijając kompletnie istotę sprawy – czy to się Polsce opłaca, czy nie.

W końcu do sprawy za pośrednictwem platformy X postanowił krótko odnieść się premier. "Przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm. Rząd kierować się będzie wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa polskiego. I nikomu nie damy się rozegrać" – napisał Donald Tusk.

Zalewska: Mercosur, ETS2, przymusowa relokacja

Na wpis szefa rządu zareagowała polska europoseł Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska.

"Panie Premierze, rozgrywają Pana na każdym kroku: – Umowa UE z Mercosurem (podpisana!) – Pakt Migracyjny (Polska wyłączona zaledwie na 1 ROK z przymusowej relokacji) – ETS-2 (wejdzie w życie w 2028 r.!) Mam wymieniać dalej?!" – zapytała.

"A czym się kierowaliście totalnie «olewając» budowanie większości blokującej przy Mercosur? Niemieckie gazety piszą, że ten deal to błogosławieństwo dla Niemiec. A co dla Polski? Mercosur = walkower Tuska!" – dodał Bogdan Rzońca, także polski europoseł z PiS.

twitter

Zasady działania Rady Pokoju według Bloomberga

"Każde państwo członkowskie sprawuje swoją funkcję przez okres nie dłuższy niż trzy lata od daty wejścia w życie niniejszego statutu, z możliwością przedłużenia na mocy decyzji przewodniczącego. Limit trzyletniej kadencji nie ma zastosowania do państw, które w ciągu pierwszego roku po wejściu w życie statutu wniosą wkład pieniężny na rzecz Rady Pokoju w wysokości ponad 1 mld dolarów" – napisano w projekcie, na który powołuje się Bloomberg.

Czytaj też:
Trump złożył propozycję Putinowi. Kreml ujawnia


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: X / DoRzeczy.pl / Bloomberg
Czytaj także