– Obecność naszych sąsiadów, przyjaciół z Litwy, przede wszystkim w osobie pana prezydenta, a więc głowy państwa litewskiego, ma ogromne znaczenie dla budowania sąsiedzkich więzi, a także dla pokazania, że oba nasze narody są narodami miłującymi wolność, dla których niepodległość i suwerenność naszych krajów ma znaczenie fundamentalne – mówił Duda na konferencji prasowej w Belwederze.
Podkreślił, że Polacy i Litwini są "narodami, które mają absolutne przeświadczenie nie tylko o własnym prawie do samostanowienia i posiadania własnych niepodległych państw, ale które także szanują i bronią niepodległości i suwerenności innych".
– Mówię to również w tym kontekście, że ta obecność pana prezydenta i delegacji litewskiej to także gest wsparcia dla walki o niepodległość, suwerenność i wolność naszych sąsiadów z Ukrainy, która zmaga się z rosyjską inwazją – dodał.
Duda: Odrodził się rosyjski imperializm
– Wiemy doskonale o tym na przestrzeni naszych dziejów, że zawsze jednym z największych absolutnie zagrożeń dla naszej wolności i niepodległości była właśnie agresja rosyjska i imperializm rosyjski. Dzisiaj ten imperializm rosyjski się odrodził w sposób absolutnie widoczny, jest znowu agresywny, chce zniewalać inne narody, chce podporządkowywać sobie inne państwa – mówił Duda.
– Właśnie dlatego Rosja zaatakowała Ukrainę, nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Dlatego stajemy twardo od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w jej obronie i staramy się ją wspierać – tłumaczył.
W piątek prezydent Litwy z małżonką razem z polską parą prezydencką wezmą udział w obchodach Narodowego Święta Niepodległości. W południe obie pary prezydenckie będą uczestniczyły w uroczystościach na placu Piłsudskiego w Warszawie. Zaplanowano wystąpienia obu przywódców.
Czytaj też:
Premier Litwy: Nie ma realnej nadziei na zmianę w Rosji
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
