"To boli". Lewandowski zabrał głos po meczu z Meksykiem

"To boli". Lewandowski zabrał głos po meczu z Meksykiem

Dodano: 13
Euro 2020. Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski podczas treningu kadry w Gdańsku
Euro 2020. Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski podczas treningu kadry w Gdańsku Źródło: PAP / Marcin Gadomski
Dzisiaj się nie udało, więc to boli, ale musimy patrzeć na kolejny mecz - wygrać i zdobyć trzy punkty – powiedział kapitan reprezentacji Polski.

Polska zremisowała z Meksykiem. Biało-czerwoni mieli szansę na zdobycie gola, jednak Robertowi Lewandowskiemu nie udało się strzelić rzutu karnego.

W pierwszej połowie żadna z drużyn nie zdobyła gola. Przewaga Meksyku na boisku była jednak ewidentna. W drugiej połowie meczu Polska miała szansę na zdobycie gola, jednak rzutu karnego nie wykorzystał Robert Lewandowski. Druga połowa meczu nie przyniosła żadnego gola. Polacy rzadko podchodzili pod pole karne przeciwnika, a na boisku głównie dominowali Meksykanie, którzy jednak nie potrafili przełożyć swojej przewagi na strzelone bramki.

Po pierwszej rundzie spotkań Polacy mają 1 punkt i zajmują drugie miejsce w tabeli za Arabią Saudyjską, która sensacyjne pokonała reprezentację Argentyny.

Lewandowski komentuje

Kapitan reprezentacji Polski zabrał głos po zremisowanym meczu. Jak powiedział w rozmowie z reporterem TVP Sport, "patrząc z perspektywy meczu, był on równorzędny".

– Będziemy szanowali ten punkt, ale z drugiej strony szkoda, bo mieliśmy rzut karny. W tym momencie to boli, ale musimy patrzeć na kolejny mecz i zrobić wszystko, żebyśmy je wygrali – powiedział.

Piłkarz został również zapytany o niestrzelonego karnego. Lewandowski stwierdził, że "decyzja była taka, żeby uderzyć do boku". Niestety, jak powiedział, nie udało się strzelić gola i "to boli", ale "musimy patrzeć na kolejny mecz - wygrać i zdobyć trzy punkty".

Napastnik FC Barcelona przyznał, że drużyna narodowa stawia w tej chwili na defensywę, a on to rozumie.

– Dużo pracujemy w defensywie, żeby przeciwnik nie stwarzał sytuacji. Czasem tych sił może brakować, żeby zaatakować większą liczbą graczy. Z tyłu głowy mamy, że defensywa jest priorytetem i dlatego tylu klarownych sytuacji nie było. Mieliśmy w głowie, że to pierwszy mecz, nie chcieliśmy stracić bramki – wyjaśnił.

Czytaj też:
"Mieli ładne stroje", "to antypiłka". Fala komentarzy po meczu z Meksykiem
Czytaj też:
Lewandowscy przekazali pół miliona zł szpitalowi. Działaczka Razem uderza w piłkarza

Źródło: TVP Sport
 13
Czytaj także