Były minister spraw zagranicznych Polski udzielił wywiadu dla najnowszego wydania niemieckiego magazynu politycznego „Cicero”. Sikorski mówił w nim o błędach niemieckiej polityki wobec Rosji, bucie polityków z Berlina oraz o tym, co teraz powinien zrobić niemiecki rząd.
Niemiecka buta
Sikorski obwinia niemieckich polityków o arogancję i butę. Według niego, te dwie postawy były przyczyną całkowitego zlekceważenie ostrzeżeń, jakie pod adresem Rosji płynęły z Polski i krajów bałtyckich.
– Niektórzy Niemcy uważają, że wszystko wiedzą lepiej, ponieważ są dużym i bogatym krajem (...) Niemcy myśleli, że uda się zmienić Rosję za pomocą handlu. Wszystkie ostrzeżenia przed agresją Putina były puszczane mimo uszu – powiedział.
Tymczasem polityka Berlina wobec Moskwy okazała się całkowitą porażką, której skala została ujawniona 24 lutego tego roku, kiedy Rosja napadła na Ukrainę. Sikorski stwierdził, że w Polsce panuje całkowita zgoda, co do tego, że "Niemcy pomyliły się". Mimo to, zdaniem polityka PO, Polacy nie chcą przeprosin, ale "oczekujemy teraz od Niemiec, że zaczną słuchać".
Relacje z Polską
Oceniając napięte w ostatnich miesiącach relacje z Polską, Sikorski wskazał, że jednym z powodów tego stanu rzeczy jest błędna polityka Niemiec wobec Rosji, której symbolem stał się Nord Stream 2. Innym powodem jest "nacjonalistyczny rząd w Polsce, który za pomocą antyniemieckiej polityki mobilizuje jedną trzecią polskiego elektoratu".
Europoseł PO nie chciał jednak podzielić się niemieckimi czytelnikami oceną rządów Prawa i Sprawiedliwości.
– Mam jasne zdanie o partii rządzącej. Wolę jednak mówić o tym w Polsce. Polski wkład we włączenie Ukrainy do struktur UE będzie oznaczał konieczność naprawienia relacji z UE i powrót do praworządności – powiedział.
Czytaj też:
"Przecież to nie Rosja". Sikorski wytknął Olejnik błąd na wizjiCzytaj też:
"Nie kojarzę gościa kompletnie". Zaskakujące słowa Sikorskiego
