"Ryzyko jest wysokie". Ambasador Rosji w USA ostrzega Bidena

"Ryzyko jest wysokie". Ambasador Rosji w USA ostrzega Bidena

Dodano: 
Rosyjski ambasador w USA Anatolij Antonow
Rosyjski ambasador w USA Anatolij Antonow Źródło: PAP / HOW HWEE YOUNG
Anatolij Antonow twierdzi, że USA prowadzą "wojnę zastępczą” przeciwko Rosji, a ryzyko „zderzenia” między tymi dwoma krajami jest "wysokie”.

Wśród rosyjskich polityków nie milkną echa środowej wizyty prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Stanach Zjednoczonych. Po rzeczniku Kremla Dmitriju Pieskowie oraz rzeczniczce MSZ Marii Zacharowej głos zabrał ambasador Rosji w USA Anatolij Antonow. Jego zdaniem, Rosja i USA powoli staczają się w przepaść konfliktu, którego zarzewiem może być kwestia przekazania Ukrainie systemu Patriot.

– Dzisiaj nikt nie ukrywa prawdziwych celów polityki Białego Domu wobec nas. We wszystkich kanałach telewizyjnych komentatorzy polityczni mówią o potrzebie zintensyfikowania wojny zastępczej USA przeciwko Federacji Rosyjskiej. Przypomnę widzom, że wojna zastępcza to wojna agenta, wojna przez pełnomocnika. Właściwie to to właśnie robią Amerykanie na terytorium Ukrainy – powiedział Antonow w opublikowanym w piątek wywiadzie dla rosyjskich mediów państwowych TASS.

– Podkreślamy, że ryzyko starcia między dwoma wielkimi mocarstwami [Rosją i Stanami Zjednoczonymi - przyp. red.] jest wysokie – dodał rosyjski dyplomata.

Dyplomatyczna epoka lodowcowa

Antonow zapewniał, że Rosja będzie nadal „dążyć do tego, aby rosyjskie obawy dotyczące bezpieczeństwa kraju nie były ignorowane, ale wysłuchane z perspektywą wspólnej pracy nad ich rozwiązaniem”. Dyplomata powiedział również, że dialog między Moskwą a Waszyngtonem znajduje się obecnie w stanie „epoki lodowcowej”.

– Ambasada wciąż jest zmuszona do pracy w atmosferze wrogości i nieufności. Z winy lokalnych środowisk rządzących, opętanych ideą przyprawienia nam wizerunku «wyrzutka międzynarodowego», stan dialogu rosyjsko-amerykańskiego można porównać do epoki lodowcowej – powiedział Antonow.

Antonow powiedział również, że wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w USA pokazuje, że ani Waszyngton, ani Kijów "nie są gotowe na pokój”.

– Wizyta Zełenskiego tutaj, rozmowy w Waszyngtonie pokazały, że ani administracja [USA - przyp. red.], ani Kijów nie są gotowe na pokój. Skupiamy się na wojnie, na śmierci zwykłych żołnierzy, na dalszym wiązaniu ukraińskiego reżimu z potrzebami Stanów Zjednoczonych – powiedział.

Czytaj też:
"Nasze relacje są w kryzysie". Rosyjski ambasador w Waszyngtonie o stosunkach z USA
Czytaj też:
Rosyjski dyplomata: Odpowiedzialność za ataki leży po stronie Kijowa

Źródło: TASS
Czytaj także