"Nie możemy pozwolić". Scholz domaga się głębokich zmian w UE

"Nie możemy pozwolić". Scholz domaga się głębokich zmian w UE

Dodano: 57
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz w Bundestagu
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz w Bundestagu Źródło: PAP/EPA / FILIP SINGER
Kanclerz Niemiec zasugerował, że instytucje Unii Europejskiej wymagają gruntownej reformy. Jednym z rozwiązań ma być rezygnacja z zasady jednomyślności.

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz wezwał do szeroko zakrojonych reform w Unii Europejskiej. Szef niemieckiego rządu nalega na odejście od zasady jednomyślności w Radzie Europejskiej.

Kanclerz powiedziała to w rozmowie z dziennikiem "Rheinische Post". Scholza nalega na podejmowanie decyzji większością głosów.

– Nie powinno być tak, że jeden kraj może zatrzymać wszystko. Nie powinniśmy uważać za problem faktu, że nie wszyscy zawsze się zgadzają – wyjaśnił swoje stanowisko Scholz.

– Musimy znaleźć sposoby rozwiązania tego problemu. Nie możemy pozwolić, aby wszystkie struktury instytucjonalne pozostały takie, jakie są – dodał kanclerz.

Koniec zasady jednomyślności?

Obecnie w Unii Europejskiej obowiązuje zasada jednomyślności przy podejmowaniu najważniejszych decyzji. Rozwiązanie ma chronić interesy małych i średnich państw, ale czasem prowadzi do trudności w prowadzeniu działań. W maju ubiegłego roku przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że jeżeli UE ma działać szybciej, między innymi w kontekście rosyjskiej agresji zbrojnej na Ukrainę, to zasada jednomyślności "nie ma sensu" w kluczowych obszarach polityki unijnej.

Jako pierwszy o odrzuceniu zasady jednomyślności, która jest jedną z fundamentalnych zasad UE, wypowiedział się Wysoki Przedstawiciel UE ds. Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa Josep Borrell. Na początku lata 2022 r. zainicjował odrzucenie zasady jednomyślności przy rozstrzyganiu spraw o dużym znaczeniu dla Wspólnoty.

– Musimy podjąć wysiłek, aby zreformować UE i jej proces decyzyjny. Oznacza to ograniczenie zakresu zasady jednomyślności w polityce zagranicznej i innych obszarach, aby więcej decyzji było podejmowanych większością kwalifikowaną – powiedział wtedy Borrell.

Jesienią tego samego roku główne partie lewicowo-centrowe w Europie zadeklarowały, że UE powinna przejść od zasady jednomyślności do głosowania większościowego w niektórych obszarach polityki zagranicznej, zwłaszcza w odniesieniu do sankcji wobec Federacji Rosyjskiej.

Czytaj też:
"Duży niepokój". Scholz o sytuacji w Izraelu
Czytaj też:
Kiedy zakończy się wojna na Ukrainie? Scholz zabrał głos
Czytaj też:
"Ten problem mogą rozwiązać wyłącznie Niemcy". Błaszczak zapowiada rozmowę z Pistoriusem

Źródło: Rheinische Post
 57
Czytaj także