Czarzasty: Cztery osoby wiedzą, jak jest

Czarzasty: Cztery osoby wiedzą, jak jest

Dodano: 
Współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty
Współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty Źródło: PAP / Albert Zawada
Myśmy się z Tuskiem, Kosiniakiem-Kamyszem i Hołownią dogadali – mówi Włodzimierz Czarzasty, zapowiadając szczegóły po zakończeniu koalicyjnych negocjacji.

Nowa Lewica szykuje się do koalicji z Koalicją Obywatelską i Trzecią Drogą. Kandydatem potencjalnej koalicji na stanowisko premiera jest Donald Tusk. Media zadają wiele pytań dotyczących kształtu przyszłego rządu. Współprzewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty podkreśla, że rozmowy między ugrupowaniami idą w dobrym kierunku, ale postanowienia będą przekazane po zakończeniu koalicyjnych negocjacji.

Czarzasty: Cztery osoby wiedzą, jak jest

– Bez przerwy się spotykamy. Tak jak prezydent Duda bez przerwy się uczy, to my się bez przerwy spotykamy. Dzisiaj się widzieliśmy bądź widzimy. Jeszcze raz mówię, przyjdzie czas, poinformujemy o tym wszystkim – powiedział wicemarszałek Sejmu w trakcie wypowiedzi dla mediów.

– Interpretatorów wszystkich zdarzeń oraz informatorów o wszystkich zdarzeniach są miliony. Myślę, że cztery osoby wiedzą, jak jest i dajcie nam państwo czas – dodał polityk.

– Myśmy się z Tuskiem, Kosiniakiem-Kamyszem i Hołownią dogadali, że do momentu kiedy nie zakończymy rozmawiać, żaden z nas nie będzie udzielał wywiadów i nie będzie informował. Jak się dogadamy ze wszystkim, a idzie dobrze, to ustalimy formę poinformowania państwa z otwartym sercem i uśmiechem na twarzy – powiedział Czarzasty.

Zandberg: Tusk premierem

Nominacja Donalda Tuska na kandydata opozycji nie budzi większych wątpliwości. We wtorek Adrian Zandberg gościł w "Salonie politycznym Trójki". Zandberg został zapytany o kandydaturę lidera największej partii opozycyjnej.

– Rozumiem że pije pan do tego, że Donald Tusk pewnie nie jest wymarzonym premierem Partii Razem. To jasne, to oczywiste, natomiast my umiemy liczyć i słyszymy deklaracje ze strony PO, Trzeciej Drogi, PSL-u, które wcześniej były sceptyczne wobec kandydatury Donalda Tuska, ale teraz uznały, że chcą, żeby był premierem – powiedział Adrian Zandberg.

Polityk przyznał, że jego ugrupowanie musi się liczyć z tym, że ma dziewięcioro, a nie dziewięćdziesięcioro parlamentarzystów.

Czytaj też:
Tusk ma nowy pomysł. "Meldunek od serca"
Czytaj też:
Budka: Rozważamy rotacyjność pełnienia funkcji marszałków

Źródło: PR 3, 300 Polityka
Czytaj także