Giertych zdradził, jak zagłosuje ws. in vitro. "Jako katolik..."

Giertych zdradził, jak zagłosuje ws. in vitro. "Jako katolik..."

Dodano: 122
Poseł KO Roman Giertych
Poseł KO Roman Giertych Źródło: PAP / Leszek Szymański
Można zrobić in vitro nie mrożąc zarodków i nie stosując ich selekcji – przekonuje Roman Giertych, poseł KO.

Projekt ustawy o refundacji in vitro zakłada, że minister zdrowia ma opracować, wdrożyć, zrealizować i sfinansować program polityki zdrowotnej leczenia niepłodności obejmujący procedury medyczne wspomaganej prokreacji, w tym zapłodnienie pozaustrojowe. Na ten cel, z budżetu państwa, miałoby trafiać co roku co najmniej 500 mln zł.

W środę zorganizowano pierwsze czytanie projektu, w ramach którego na sali plenarnej Sejmu rozgorzała pełna emocji dyskusja.

Giertych: Cel jest dobry

Do sprawy odniósł się Roman Giertych na portalu X. Polityk swój wpis zaczął od krytyki posłów Prawa i Sprawiedliwości. "Wielu pisowców swój katolicyzm traktuje jak pałkę na przeciwników i próbują swój sprzeciw wobec finansowania procedury in vitro przedstawiać jako znak swej wyższości moralnej" – stwierdził.

Dalej poseł podkreśla, że cel in vitro jest "dobry", gdyż chodzi o powołanie nowego życia. "Dzięki tej procedurze wiele rodzin zyskuje szczęście i wielu ludzi żyje wśród nas (oraz płaci podatki:)) Cel jest więc dobry" – dodaje.

Polityk podkreśla również, że sposób zapłodnienia pozaustrojowego nie budzi zastrzeżeń. "Przecież nikt nikogo nie zmusza do realizacji procedury in vitro jeżeli uważa ją za nieetyczną" – napisał.

"Podzielam wątpliwości etyczne"

Jednocześnie Giertych przyznaje, że "podziela wątpliwości etyczne" dotyczące zamrażanych i selekcjonowanych embrionów. "Można zrobić in vitro nie mrożąc zarodków i nie stosując ich selekcji. Można też, tak jak w Niemczech, mrozić materiał genetyczny tuż przed połączeniem. Jest to technicznie możliwe. I zdaje się, że to właśnie znacząco się zmieniło w ciągu ostatnich kilkunastu lat. W takiej sytuacji okoliczności czynu miałyby charakter etyczny" – napisał.

twitter

"Nie mi politykowi wchodzić w sumienia innych. Nie chcę być strażnikiem Waszych sumień, ja w tej kadencji chcę być strażnikiem pamięci o konieczności rozliczenia tych faryzeuszy z PiS, którzy przyklejają się do Kościoła, aby ukryć swoje złodziejstwa. I z powodu tej funkcji strażnika pamięci mnie wybraliście" – dodał.

Na koniec wpisu Giertych jednoznacznie zadeklarował, że poprze finansowaniem procedury in vitro przez państwo.

Czytaj też:
"Selekcja dokonywana przez zootechnika". Braun zabrał głos ws. in vitro
Czytaj też:
Giertych kontra Gmyz. Sąd po raz drugi umorzył postępowanie

Źródło: X
Czytaj także