Tak dobrze, tak wspaniale widzieć te piąchy gotowe wbijać polaczkom do głów demokrację. Takiego szczęścia, wszystkim, którym drogie pojęcia praworządności i wartości europejskich, nie odczuwali od 2015 roku.
A jeszcze, kiedy wspaniały niemiecki publicysta Klaus Bachmann, tuż przed powołaniem rządu Koalicji 13 grudnia, pisał w Berliner Zeitung, że "jeśli nowy rząd naprawdę chce rządzić, musi skierować całą siłę państwa policyjnego, które PiS zbudował przeciwko PiS i prezydentowi", wydawało się to tylko intelektualną prowokacją. Tymczasem od dnia, kiedy wynajęci ludzie o szerokich nadludzkich torsach i wielkich, czerwonych dłoniach, weszli do mediów publicznych i PAP, by przywrócić normalny w demokracji pluralizm opinii, wiadomo już, że wartości europejskie będą w Polsce przywracane z całą bezwzględnością i konsekwentnym wsparciem dygnitarzy IV Rzeszy.
Źródło: DoRzeczy.pl
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.