"Mistrzostwo świata". Konstytucjonalista bezlitośnie o uchwale ws. TK

"Mistrzostwo świata". Konstytucjonalista bezlitośnie o uchwale ws. TK

Dodano: 
Prof. Ryszard Piotrowski
Prof. Ryszard Piotrowski Źródło:PAP / Leszek Szymański
Konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski nie ma wątpliwości, że podjęta przez Sejm uchwała o Trybunale Konstytucyjnym jest niezgodna z ustawą zasadniczą.

Sejm podjął w środę uchwałę w sprawie "usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego". Izba uznała m.in., że Mariusz Muszyński, Justyn Piskorski i Jarosław Wyrembak nie są sędziami TK, a liczne orzeczenia Trybunału są dotknięte wadą prawną. W dokumencie stwierdzono także, że "funkcję prezesa TK sprawuje osoba nieuprawniona".

Uchwała Sejmu ws. TK. Prof. Piotrowski: Jest niezgodna z Konstytucją

Na uchwale suchej nitki nie zostawił konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski. Według niego, jest ona przede wszystkim niezgodna z ustawą zasadniczą. Jak wyjaśnił, jest tak z uwagi na stwierdzenie w niej, że trzej sędziowie TK nie są sędziami.

– Otóż Sejm nie może tak po prostu pożegnać trzech sędziów TK, albo wszystkich sędziów uchwałą, nie może stwierdzić nieważności uchwał o wyborze sędziów TK podjętych przez Sejm poprzedniej kadencji – podkreślił na antenie telewizji wPolsce.

Konstytucjonalista zwrócił uwagę, że taka sytuacja miała miejsce raz, w 2015 roku, i doprowadziła ona do bardzo poważnego kryzysu konstytucyjnego.– Od tego się wszystko zaczęło, że Sejm nagle zauważył, że sędziowie Trybunału nie są sędziami i powołał na miejsce już zajęte sędziów, od których pan prezydent odebrał przysięgę, aczkolwiek nie odebrał przysięgi od tych, którzy zostali wcześniej przez Sejm wybrani – przypomniał.

Zdaniem prof. Piotrowskiego, podjęta przez Sejm uchwała nie rodzi dla Trybunału żadnych prawnych skutków. Jak dodał, osłabia jednak i tak niewielką w tej chwili wiarygodność.

Parlament może wypowiadać się na temat orzeczeń Trybunału, jest przecież taka praktyka (…) nie ma przeszkód, żeby parlament dyskutował nad orzeczeniami. Natomiast nie jest możliwe, żeby Sejm stwierdzał, na przykład, nieważność orzeczeń Trybunału – wskazał.

Kara za przestrzeganie Konstytucji? "Zdumiewający fragment"

Konstytucjonalista zwrócił uwagę na jeden z fragmentów uchwały, który określił jako "zdumiewający". Wyjaśnił, iż chodzi o zapowiedź, w myśl której "uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego wydanych z naruszeniem prawa, może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu".

– Ale zasada legalizmu polega w tym przypadku na tym, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są powszechnie obowiązujące. W związku z tym powiedziano, krótko mówiąc, w tej uchwale – Sejm stwierdza, że jeśli ktoś przestrzega Konstytucji, to może się to dla niego źle skończyć, zwłaszcza dla sędziów. To jest mistrzostwo świata – ocenił Ryszard Piotrowski.

Czytaj też:
"W Sejmie następuje jakieś nieporozumienie". Przyłębska weszła na mównicę
Czytaj też:
Wiceminister sprawiedliwości: Ma dojść do resetu personalnego w TK
Czytaj też:
"Nosi znamiona przestępstwa". Ostra krytyka planu Bodnara

Opracowała: Anna Skalska
Źródło: wPolityce.pl
Czytaj także