Żołnierze aresztowani za strzały ostrzegawcze na granicy. "Zatrzymajcie ten obłęd", "Bodnar do dymisji?"

Żołnierze aresztowani za strzały ostrzegawcze na granicy. "Zatrzymajcie ten obłęd", "Bodnar do dymisji?"

Dodano: 
Polski żołnierz z flagą
Polski żołnierz z flagą Źródło:Flickr / Kancelaria Premiera / Domena Publiczna
Żandarmeria Wojskowa zatrzymała trzech żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze na granicy z Białorusią. Politycy opozycji nie kryją oburzenia.

Jak donosi portal Onet, Żandarmeria Wojskowa aresztowała żołnierzy, którzy użyli broni wobec uzbrojonej w niebezpieczne narzędzia grupy imigrantów na granicy polsko-białoruskiej. Do incydentu doszło na przełomie marca i kwietnia tego roku w okolicy miejscowości Dubicze Cerkiewne. To ten sam rejon, w którym pod koniec maja został dźgnięty nożem polski żołnierz.

Zatrzymani żołnierze, którzy przebywają już na wolności, są oskarżeni o "przekroczenie uprawnień" i "narażenie życia oraz zdrowia innych osób". Decyzją prokuratora zostali również zawieszeni w czynnościach służbowych i oddani pod dozór przełożonego wojskowego. Koledzy z jednostki aresztowanych żołnierzy zorganizowali zrzutkę na prawników.

"Wstyd", "kompromitacja", "hańba"

Media społecznościowe zalała fala komentarzy. "Zatrzymajcie ten obłęd, jesteście jak piromani, którzy podpalają własny dom" – zaapelował do rządzących były premier Mateusz Morawiecki.

twitter

"Bodnarowcy w kajdanki zakuli żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze broniąc się przed atakującymi migrantami. Polskich żołnierzy z narażeniem życia broniących naszej granicy potraktowali jak psy i k... jak nazywało ich otoczenie PO. Trudno się jednak dziwić, jeśli się wie, że neo-prokuraturą rządzi obecnie »ekipa białoruska« (ta od oddania laureata pokojowej nagrody Nobla Łukaszence). Teraz zrobili wobec dyktatora Białorusi kolejny gest. Tylko kto będzie chciał służyć w Wojsku Polskim, gdzie żołnierzy traktuje się jak śmieci. Jeśli ktoś zna tych dzielnych mundurowych i wie, że potrzebują jeszcze pomocy – proszę o prywatny kontakt. Pomożemy. Nie zostawimy ich na pastwę Bodnarowców" – napisał Patryk Jaki, pełniący obowiązki szefa Suwerennej Polski.

twitter

"Kilka tygodni temu żołnierze oddali strzały ostrzegawcze w sytuacji naporu nielegalnych migrantów. Prokuratura Bodnara postawiła im zarzuty! W ostatnich dniach do szpitali trafiają kolejni ranni żołnierze, niektórzy walczą o życie. Czy to dlatego, że mają zakaz obrony w sposób adekwatny do zagrożenia albo obawiają się, że ich też bodnarowcy w kajdankach zabiorą z granicy? To jest wstyd, aby tak traktować obrońców naszej granicy" – ocenił poseł Sebastian Kaleta.

twitter

"Tak w praktyce wygląda tuskowa »Tarcza Wschód«: żołnierze Wojska Polskiego bronią naszej granicy – a prokuratura Bodnara stawia im za to zarzuty karne! Kompromitacja to mało powiedziane. To jest po prostu hańba. Rozumiem, panie premierze Tusk, że z samego rana Adam Bodnar do dymisji?" – zapytał były wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

twitter

"Żołnierze ryzykują życie dla naszego bezpieczeństwa, a władza ich za to karze. To jest nie do przyjęcia i nie do zrozumienia. Niszczą morale wojska i podkopują nasze bezpieczeństwo. #MuremZaPolskimMundurem" – skomentował były szef MSWiA Mariusz Kamiński.

twitter

"Jeśli potwierdzą się doniesienia medialne o zatrzymaniu i postawieniu zarzutów żołnierzom tylko za to, że oddali strzały ostrzegawcze na granicy z Białorusią, to mamy do czynienia z absolutnym skandalem. Państwo Polskie ma obowiązek stać murem za obrońcami granic. Żołnierze nie mogą być z jednej strony narażeni na ataki fizyczne ze strony migrantów, a z drugiej na prawne konsekwencje ze strony prokuratury Bodnara" – napisał były szef MON Mariusz Błaszczak.

twitter

"Degrengolada w wojsku – Kosiniak albo nie panuje, albo jest sabotażystą! Polscy żołnierze broniący naszej granicy zostali aresztowani po tym, jak oddali strzały ostrzegawcze kiedy nacierała grupa nielegalnych imigrantów. Żołnierzy zwolnić, decydentów do aresztu" – zaapelował Krzysztof Mulawa z Konfederacji.

twitter

Głos w sprawie zabrał także publicysta "Do Rzeczy". "Brak mi słów. Żołnierze, którzy strzelali w obronie własnej – nie w migrantów, ale w powietrze oraz przed nimi w ziemię – zostali potraktowani jak bandyci. Jak w takiej sytuacji mają skutecznie bronić granicy? Panie Kosiniak-Kamysz, chyba powinien pan na poważnie zająć się sytuacją. Ile czasu będzie pan udawał, że pana nie ma?" – zastanawiał się Łukasz Warzecha.

twitterCzytaj też:
Kamiński: PO atakowała każde nasze działanie związane z bezpieczeństwem
Czytaj też:
Kryzys na granicy. Morawiecki: Żołnierz musi mieć prawo użyć broni

Źródło: X
Czytaj także