Trzy lata wojny o niepodległość. Czy to mało?
  • Piotr SemkaAutor:Piotr Semka

Trzy lata wojny o niepodległość. Czy to mało?

Dodano: 
Rozmowy delegacji USA i Rosji w Arabii Saudyjskiej
Rozmowy delegacji USA i Rosji w Arabii Saudyjskiej Źródło: Wikimedia Commons
Obecna sekwencja wydarzeń brutalnie obnaża impotencję Europy, kliencką wobec Zachodu postawę Ukrainy i mocną pozycję Rosji. A polityka USA to wielka niewiadoma. Ja nie przestaję wierzyć w mądry miks szukania realnej siły przeciw planom agresorów z zachowaniem szacunku dla ideałów walki ze wschodnią despotią.

Rozmowy amerykańsko-rosyjskie w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej rozbudziły spekulacje na temat zakończenia agresji Rosji na Ukrainę. Dotąd się wydawało, że wszyscy uznają – łącznie nawet z Rosjanami – iż to Federacja Rosyjska rozpoczęła inwazję na Ukrainę. Niedawne wypowiedzi Donalda Trumpa pokazują, że można też – tak jak amerykański prezydent – uznawać, iż Ukraina mogła wojnę zakończyć w dowolnym dla siebie momencie. A jeśli tego nie zrobiła, to ponosi współwinę za przeciąganie się wojny.

Czy Kijów mógł więc zakończyć konflikt wcześniej? Oczywiście, że mógł. Pod jednym warunkiem – że w pełni skapitulowałby przed Rosjanami.

Wojna o nic?

Trzy lata temu, gdy rosyjscy spadochroniarze lądowali na lotniskach koło Kijowa, a czołówki pancerne armii rosyjskiej pruły z północy na stolicę Ukrainy, brak oporu spowodowałby wjazd czołgów Putina i aresztowanie Wołodymyra Zełenskiego.

Czekałby go pewnie proces o faszyzację Ukrainy i prześladowanie ludności rosyjskojęzycznej. A urzędy państwowe i media czekałaby fala brutalnych czystek.

Artykuł został opublikowany w 9/2025 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także