Tusk pisze o Ukrainie. Winnicki: Efekt odwrotny od zamierzonego

Tusk pisze o Ukrainie. Winnicki: Efekt odwrotny od zamierzonego

Dodano: 
Były poseł Konfederacji, były prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki
Były poseł Konfederacji, były prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki Źródło: PAP / Mateusz Marek
Szantażując Polaków kolejnymi kampaniami odwołującymi się do uczuć, emocji, wstydu czy przyzwoitości budzicie już głównie zmęczenie oraz irytację społeczeństwa, osiągając efekt odwrotny od zamierzonego – pisze Robert Winnicki.

W trzecią rocznicę rozpoczęcia inwazji Rosji na Ukrainę internet zalewa fala komentarzy na ten temat. Naturalnie pojawiły się wyrazy solidarności, wsparcia i solidarności z Ukraińcami, jednak ponownie polscy politycy przedstawiają narrację, jakoby Ukraina prowadząc walkę w swojej obronie, broniła także Polski, Europy i wspólnych bliżej niesprecyzowanych wartości.

Nawiązując do wpisu premiera Donalda Tuska były poseł Konfederacji i były prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki zwrócił uwagę, że moralistyczne apele polskich polityków są przeciwskuteczne.

Winnicki: Osiągacie efekt odwrotny od zamierzonego

"Zamiast setnego apelu i kolejnej fali moralno-politycznego wzmożenia wolałbym jedną nową fabrykę amunicji, nową linię uzbrojenia w Polsce i kilka nowych brygad wojska. Co więcej, szantażując Polaków kolejnymi kampaniami odwołującymi się do uczuć, emocji, wstydu czy przyzwoitości budzicie już głównie zmęczenie oraz irytację społeczeństwa, osiągając efekt odwrotny od zamierzonego" – czytamy w poście na X.

"Racjonalny rząd i racjonalny lider powinni mówić o podstawowym interesie narodowym, geopolitycznym, jakim od 600 lat jest trzymanie Moskwy możliwie poza dorzeczem Dniepru, bo wtedy Polska jest strategicznie w dużo lepszej pozycji. Dlatego istnienie niezależnej od Kremla Ukrainy jest w naszym interesie – a nie ze względu na kolejne dawki okrągłych frazesów, którymi nas non stop karmicie" – napisał Winnicki.

twitter

Rosja zaatakuje? Podolak straszy Polskę

Tymczasem doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak mówi, że jeśli Kreml nie zostanie zatrzymany teraz, pójdzie dalej. Polityk wspomniał również o polskim terytorium. Doradca Zełenskiego wskazał nawet na szczególnie narażone na wrogie działania Rosji miejsca na mapie.

– Rosja rozumie również, że Europa jest obecnie słaba, a w momencie budowania nowych koncepcji bezpieczeństwa nie będzie w stanie się obronić. Putin zacznie zwiększać poziom eskalacji. Zaczną atakować Europę, prowokować, ingerować w wybory, prowadzić sabotaże, a ostatecznie zaatakują Europę Północną, przesmyk suwalski i inne miejsca – powiedział Podolak. – To jest jedyny scenariusz. Nie ma innej opcji, jeśli ta wojna nie zakończy się sprawiedliwie. Nie możemy zachęcać agresora – dodał.

Czytaj też:
Ukraińskie surowce dla Trumpa? USA i Ukraina podpiszą głośną umowę
Czytaj też:
Von der Leyen: Ukraina otrzyma w marcu 3,5 mld euro od UE


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: X/ Onet.pl / DoRzeczy.pl
Czytaj także