W piątek wieczorem doszło do awantury z udziałem Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego, która zakończyła się zerwaniem rozmów i wyrzuceniem ukraińskiego prezydenta z Białego Domu. Podczas gdy europejscy przywódcy, dyplomaci i politycy solidaryzują się z Zełenskim i zapewniają, że będą dalej wspierać Ukrainę, Biały Dom oskarża Zełenskiego, że nie chce doprowadzić do pokoju.
– On [Zełenski – red.] nie chce dostrzec praktycznej rzeczywistości tej wojny. Ona trwa od lat, jego rodacy giną, a ludzie, którzy fundowali te wysiłki, Amerykanie, mają dość płacenia tych rachunków – powiedziała rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt, cytowana przez stację BBC.
Dziennikarz do Zełenskiego: Nie usłyszymy pańskich przeprosin?
W Fox News Zełenski był pytany, czy przeprosi prezydenta Trumpa. – Szanuję prezydenta Trumpa i amerykańskich obywateli. Uważam, że powinniśmy być szczerzy i otwarci. Nie uważam, że coś zrobiliśmy źle. Pewne rzeczy trzeba dyskutować poza kamerami. Najważniejsze jest jednak rozmawianie o pewnych sprawach – mówił.
Dziennikarz dopytywał, czy w takim razie Zełenski nie ma zamiaru przeprosić prezydenta USA. Prezydent Ukrainy ponownie uniknął odpowiedzi, podkreślając, że Ukraina i Ameryka muszą współpracować.
Ukraiński przywódca stwierdził, że konieczne jest podpisanie umowy dot. ukraińskich minerałów, gdyż będzie to pierwszy krok do gwarancji bezpieczeństwa. – Mówię to jako prezydent narodu, który od trzech lat walczy i chciałby usłyszeć, że Ameryka wspiera nas, a nie Władimira Putina. Nie chcemy stracić Europy, ale Ameryka jest największym donatorem pomocy – mówił.
– Ukraina chce pokoju i będziemy mieli negocjacje. Powiedziałem tylko o sprawiedliwym i trwałym pokoju. Musimy być bardzo silni. Musimy być w pozycji siły. Nasza armia musi być silna, musimy mieć gwarancje bezpieczeństwa – stwierdził.
Negocjacje z udziałem Ukrainy i Europy
Zełenski podkreślił, że jego kraj nie może tracić więcej ludzi i terytoriów. – Rosjanie przyszli do naszych domów. Zabili naszych obywateli. Mówienie, że Putin jest w porządku? Nie powiemy tak – mówił.
– Myślę, że Europa jest gotowa nam pomóc z finansowaniem armii. Chcemy znaleźć miejsce dla naszego największego partnera strategicznego, Stanów Zjednoczonych. USA zaproponuje nam, jakie gwarancje bezpieczeństwa nam może dać. Kiedy będziemy mieli gwarancje bezpieczeństwa, będziemy gotowi do rozmów we czwórkę: Europa, USA, Rosja i Ukraina – kontynuował.
Zełenski: Relację z Trumpem da się odbudować
— Chciałbym, żeby Donald Trump był bardziej po naszej stronie. Ta wojna nie rozpoczęła się nagle między naszymi krajami. To Rosjanie zaatakowali nasz kraj. Donald Trump zawsze mówił o pokoju przez siłę. Obie strony powinny stanąć razem przeciwko Putinowi — dodał.
Zełenski zapewnił również, że jego relację z Donaldem Trumpem da się odbudować. – To nie tylko relacja między prezydentami, ale także między naszymi narodami. Wasi ludzie muszą pomóc uratować naszych ludzi. To bardzo ważne, chcielibyśmy bardzo silnych relacji między naszymi krajami – ocenia prezydent Ukrainy.
Czytaj też:
Biały Dom wydał komunikat: Mamy dość płacenia za UkrainęCzytaj też:
Trump wyrzucił Zełenskiego. Którzy światowi przywódcy stanęli po stronie prezydenta Ukrainy?