Lider bloku CDU/CSU, Friedrich Merz (potencjalny przyszły kanclerz Niemiec), który wygrał lutowe wybory, odpowiadając na pytanie dziennikarza nie wykluczył możliwości, że jego kraj będzie miał własną bombę atomową. Jednak natychmiast wyjaśnił, że "dziś nie ma takiej potrzeby”.
Niemiecka broń atomowa?
Jak zauważa "The Wall Street Journal", żaden niemiecki przywódca nie wzywał dotychczas do stworzenia alternatywnego systemu odstraszania nuklearnego w Europie, który wykluczałby USA. Gazeta uważa, że to chęć prezydenta Trumpa, aby poprawić stosunki z Rosją, podważa zaufanie Europejczyków do Ameryki.
– Dlaczego Putin miałby sądzić, że w przypadku eskalacji w Europie Trump użyje odpowiedzi nuklearnej? Każdy krok Trumpa wskazuje na coś przeciwnego – powiedział politolog Maximilian Terhalle, profesor wizytujący w Hoover Institution na Uniwersytecie Stanforda (USA).
Jednocześnie należy zauważyć, że Niemcy podpisały układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, który zabrania im prowadzenia prac nad tą bronią i nie pozwala innym państwom sygnatariuszom na udzielanie im pomocy w tym zakresie. Berlin zrezygnował również z broni jądrowej w traktacie, który doprowadził do zjednoczenia kraju po zimnej wojnie. Jednakże Niemcy mogłyby potajemnie pracować nad stworzeniem głowic, aby być gotowe, zanim zareagują ich wrogowie.
– Rozwinięty kraj uprzemysłowiony, taki jak Niemcy, powinien być w stanie wyprodukować głowicę bojową szybciej niż inne potencjalne środki rozprzestrzeniania broni – twierdzi Fabian Hinz z Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych w Londynie.
Owszem, nadal będzie to wiązało się z przeszkodami natury prawnej i technicznej, a utrzymanie wszystkiego w całkowitej tajemnicy przez dłuższy czas nie będzie możliwe.
– Nikomu nigdy nie udało się wyprodukować wystarczającej ilości materiału na bombę bez wykrycia. A teraz jest to o wiele trudniejsze, ponieważ technologie wywiadowcze i nadzorujące stały się o wiele bardziej wyrafinowane – mówi Alexander Bolfrass z tego samego londyńskiego instytutu.
Innym sposobem jest świadome podejście do "progu nuklearnego” i zadeklarowanie gotowości do szybkiego przekroczenia tego progu w razie zagrożenia.
– A jednak, żeby Niemcy miały taką pewność siebie, tak radykalnie dążyły do realizacji własnych interesów i tak wiele norm łamały. To jest dość trudne do wyobrażenia – mówi Bollfrass.
Czytaj też:
Trump rozważa wycofanie wojsk USA z Niemiec. Mają trafić na WęgryCzytaj też:
"Wkrótce wydarzy się wielka rzecz". Tajemnicza zapowiedź Trumpa
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
