Niebezpieczna reforma zablokowana. Miał to być "skok na kasę Polaków"

Niebezpieczna reforma zablokowana. Miał to być "skok na kasę Polaków"

Dodano: 
PIP, portfel
PIP, portfel Źródło: PAP / Pixabay
Premier Tusk zablokował bardzo niebezpieczną reformę Państwowej Inspekcji Pracy. Anna Bryłka przypomniała skąd wzięło się zagrożenie jej wprowadzenia.

Forsowane przez Lewicę zmiany w prawie miały nadać PIP nowe uprawnienia, w tym możliwość zmiany umów cywilnoprawnych w umowy o pracę decyzją administracyjną. W rezultacie wiele firm stanęłoby przed wyborem – zwolnić część pracowników albo obniżyć wypłaty netto.

To miał być skok na kasę

"Zamieszanie wokół reformy PIP to wspólne dziecko rządu Mateusza Morawieckiego i Donalda Tuska. Ten pierwszy zgodził się na kamień milowy zakładający pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych. Ten drugi za pośrednictwem minister Pełczyńskiej-Nałęcz na rewizję zapisu i, «wyposażenie Państwowej Inspekcji Pracy do wydawania decyzji administracyjnych przekształcających umowy cywilnoprawne zawarte w warunkach określonych w kodeksie pracy w umowy o pracę». Ten potworek zakładający skok na kasę Polaków to warunek wypłaty transzy tej, «manny z nieba» zwanej #KPO. Uprzedzaliśmy wiele lat temu, że kamienie milowe to nie jest dobry biznes dla Polski!" – napisała na platformie X Anna Bryłka.

Ozusowanie umów cywilnoprawnych, czyli mniejsza wypłata "na rękę"

Konfederacja rzeczywiście od dłuższego czasu ostrzegała przed tym niebezpieczeństwem. Formacja zwracała uwagę m.in na fakt, że przecież nie każdy pracodawca będzie w stanie płacić jeszcze więcej do ZUS i jednocześnie nie obniżyć płacy pracownikom albo części nie zwolnić.

"Plan ozusowania umów cywilno-prawnych to kolejny cios, który może spaść na Polaków od uśmiechniętej koalicji" – pisał Włodzimierz Skalik, poseł i jeden z liderów partii Konfederacja Korony Polskiej, wchodzącej wcześniej w skład Konfederacji WiN.

"Polacy, którzy i tak już borykają się z rosnącymi kosztami życia, inflacją i niepewnością na rynku pracy, teraz muszą liczyć się z jeszcze mniejszymi dochodami netto. To wszystko w imię poprawy kondycji budżetu, który został nadwyrężony przez lata rozrzutnej polityki, obietnic bez pokrycia i kosztownych programów socjalnych" – tłumaczył Skalik.

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Premier Tusk: Byłoby to destrukcyjne dla bardzo wielu firm

Media piszą w środę, że premier zablokował prace nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. – Przesadna władza urzędników, którzy decydowaliby o tym, jak się kto zatrudnia, byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm i mogłaby oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi. Tak wynika z mojej analizy. (...) Podjąłem decyzję, żeby nie kontynuować prac nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Sprawę uważam za zamkniętą – oświadczył we wtorek premier Donald Tusk.

Szef rządu przypomniał, że "w wersji skrajnej" przekształcanie decyzją administracyjną umów cywilnoprawnych w umowy o pracę "odbywałoby się bez pytania o zgodę i akceptację zarówno pracodawcy, jak i pracobiorcy".


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl / X / Polsat News / Wirtualna Polska
Czytaj także