"Poseł Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym" – przekazał w poniedziałek za pośrednictwem platformy X mec. Bartosz Lewandowski, pełnomocnik byłego ministra sprawiedliwości.
Jak dodał, decyzja węgierskiego rządu została podjęta na mocy ustawy o prawie do azylu z 2007 r. "w związku z działaniami prokuratury i służb podległych rządowi RP, w wyniku których doszło do szeregu działań noszących znamiona politycznie motywowanych represji politycznych (np. unieważnienie paszportów zapowiedziane uprzednio przez członków rządu, pozbawienie środków do życia wskutek zabezpieczenia majątkowego)".
Prokuratura chce postawić politykowi PiS 26 zarzutów, m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą w resorcie sprawiedliwości i ręcznego sterowania konkursami na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości.
Ziobro: To jest po prostu bandytyzm
– Tchórzami są ci, którzy łamią zasady gry fair play, które są określone w polskich kodeksach karnych i metodami przestępczymi usiłują zrealizować zemstę na mnie, organizując nagonkę i polowanie. To jest po prostu bandytyzm, wykorzystanie siły i przemocy. Moją rolą jest odważnie i mądrze stawiać temu czoła – powiedział we wtorek na antenie RMF FM Zbigniew Ziobro.
– Czy można odważnie stawiać czoła z Węgier? Jedyne, co pan może robić, to mówić, pisać i powoli znikać z polskiej sceny politycznej – stwierdził prowadzący audycję Tomasz Terlikowski.
– Na szczęście nie muszę jeszcze strzelać, bo był taki czas, kiedy strzelano. Nawet Żołnierze Niezłomni – bo do nich niektórzy się odwołują – kiedy uznali, że przewaga siły była po drugiej stronie, starali się przebić za wszelką siłę za granicę, najdzielniejsi z nich, tacy jak "Zapora" – odparł były minister sprawiedliwości.
– Kiedy mamy do czynienia z bandytami i oni mają przewagę siły, trzeba podejmować takie działania, które są skuteczne. Nie mogę "tylko mówić", mogę "aż mówić". Oni nie mogą mnie pozbawić tego, co najbardziej ich boli, a mianowicie, że mówię prawdę i opisuję to, co oni robią i kim są – dodał.
– Nie wróciłem do kraju, tak jak wielu nie wróciło w czasie stanu wojennego – oznajmił Ziobro. – Ale nie mamy stanu wojennego – zareagował Terlikowski. – A to się pan myli, panie redaktorze. Nawet w stanie wojennym, gdyby był formalnie wprowadzony, oni nie mogliby legalnie robić tego, co robią. Nie mogliby przejąć prokuratury i wykorzystywać ją do tego, żeby umorzyć sprawy złodziei, kryminalistów z ich szeregów, takich jak Giertych – mówił.
Czytaj też:
Tusk skomentował ruch Ziobry. "Logiczny wybór"Czytaj też:
Azyl polityczny dla Ziobry. Jest ruch marszałka SejmuCzytaj też:
"Nie jestem zaskoczony". Morawiecki o azylu dla Ziobry
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
