– Niewiele mnie łączy z Donaldem Tuskiem. Poznałem pana Donalda Tuska trzy lata temu. Nigdy wcześniej w życiu z nim nie rozmawiałem. Wywodzimy się z innych środowisk, mamy inną historię. Myślę, że mamy do siebie szacunek, natomiast mijaliśmy się – stwierdził marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który był gościem Bogdana Rymanowskiego na kanale dziennikarza na YouTubie. – Przedtem go nie obserwowałem. Nie zwracałem na to uwagi – przekonywał przewodniczący Nowej Lewicy.
– Premier Tusk, tak jak każdy inny, normalny człowiek, ma pewnie swoje zalety i wady. Mnie się z nim dobrze współpracuje. Raz jest bardziej miło, raz jest mniej miło, w zależności od sytuacji. Podejmujemy różne decyzje koalicyjne. Jak są trudne, musimy rozmawiać dłużej. Czasami się nie zgadzamy. Ale zawsze dochodzimy do jakiegoś kompromisu – zapewniał polityk.
Tusk spotkał się z Czarzastym
Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty spotkali się w piątek w celu omówienia reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). – Jeszcze dziś ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk dostanie rekomendacje, by wraz z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem podjąć pracę w sprawie projektu ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy – ogłosił szef rządu.
– Było oczywiste, że znajdziemy taki sposób postępowania, żeby powstał dobry projekt, który nie będzie dawał pełnej, samowolnej władzy urzędnikom, ale będzie jednocześnie chronił pracowników przed nadużywaniem i złym wykorzystaniem elastycznych form zatrudnienia – powiedział Tusk. – Idziemy do pracy. Wznawiamy prace nad projektem. Im szybciej, tym lepiej – stwierdził z kolei Czarzasty.
Co z reformą PIP?
Przypomnijmy, że projekt, który został przyjęty na początku grudnia przez Stały Komitet Rady Ministrów, zakładał m.in. nadanie PIP możliwości przekształcania na mocy decyzji administracyjnej umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Obecnie ewentualne przekształcenie następuje jedynie po wyroku sądu. Na mocy reformy decyzja inspektora pracy wchodziłaby w życie natychmiastowo, a pracodawca dopiero później mógłby ją zakwestionować.
Według doniesień "Gazety Wyborczej", premier Donald Tusk miał zapowiedzieć, że projekt jest nie do zaakceptowania, nakazał wycofać go z rządu i odesłać do resortu pracy, kierowanego przez minister Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk z Lewicy.
Czytaj też:
Nawrocki czy Tusk? Kogo Polacy oceniają lepiej?Czytaj też:
"Nawet poseł Mentzen to zauważył". Nowy wpis Tuska
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
