Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński pogratulował za pośrednictwem mediów agentom ICE interwencji, w której zginął 37-letni pielęgniarz Alex Pretti. Jego wpis wywołał lawinę komentarzy. Złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w tej sprawie zapowiedział Roman Giertych. O reakcję Tarczyńskiego zapytany został w poniedziałek w porannej rozmowie RMF FM minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Polityk skomentował jednocześnie samo zdarzenie, do którego doszło w Minneapolis.
Żurek o wpisie Tarczyńskiego i działaniach agentów ICE
– Brakuje mi słów. Funkcjonariusze, człowiek już powalony na ziemię, właściwie egzekucja, jak oglądamy zdjęcia poklatkowe, nie groził bronią, nie trzymał tej broni w ręce, została mu już odebrana, egzekucja – skomentował.
Żurek przyznał, iż tym, co jest najgorsze, co go przeraża to właśnie takie wypowiedzi, jak ta Dominika Tarczyńskiego i to, w jaki sposób służby w Stanach Zjednoczonych bronią tamtej sytuacji. – Ja myślę, że wyborcy Dominika Tarczyńskiego powinni sobie obejrzeć ten film w zwolnionym tempie i zestawić to z wypowiedziami Dominika Tarczyńskiego czy takiej Polski byśmy chcieli powiedział.
– Mamy wolność słowa i wydaje mi się, że to [co mówi Tarczyński] się mieści w granicach wolności wypowiedzi, ale to pokazuje, do czego chce dążyć partia, z której wywodzi się Dominik Tarczyński, no właściwie bezkarność całkowita służb – podsumował Waldemar Żurek.
Alex Pretti zastrzelony przez agentów ICE w Minneapolis
37-letni pielęgniarz Alex Pretti został śmiertelnie postrzelony przez agentów ICE, czyli Urzędu Celno-Imigracyjnego, podczas sobotniej interwencji w południowej części Minneapolis. Nagranie, które obiegło media społecznościowe, pokazuje, że funkcjonariusze najprawdopodobniej mogli bez większych problemów obezwładnić mężczyznę bez sięgania po broń palną. Film, który pojawił się w sieci, nie wyjaśnia jednak, jak dokładnie rozpoczęło się całe zdarzenie.
W amerykańskich mediach przedstawiane są sprzeczne wersje. Funkcjonariusze ICE przekonują, że strzały do mężczyzny oddano w obronie własnej. Departament Bezpieczeństwa USA potwierdził, że napastnik "podszedł do funkcjonariuszy z półautomatycznym pistoletem kalibru 9 mm". Broń była naładowana, a sprawca miał ze sobą dwa dodatkowe magazynki. Broń posiadał legalnie. "Funkcjonariusze próbowali rozbroić podejrzanego, ale ten stawiał gwałtowny opór. Obawiając się o swoje życie oraz życie i bezpieczeństwo swoich kolegów, agent oddał strzały w obronie własnej. Ratownicy medyczni natychmiast udzielili mężczyźnie pomocy medycznej, jednak na miejscu stwierdzono zgon" – przekazano w komunikacie.
W związku ze śmiertelnym postrzeleniem Alexa Prettiego, prokuratura hrabstwa Hennepin ze stolicą w Minneapolis oraz Biuro Śledcze Stanu Minnesota złożyły pozew przeciwko administracji USA, ICE, DHS i Straży Granicznej. W mieście wybuchły zamieszki. Gwardia Narodowa pomaga stanowym służbom w pilnowaniu porządku.
Czytaj też:
Trump zabrał głos ws. strzelaniny w Minneapolis. "Analizujemy wszystko"Czytaj też:
JD Vance przywołał historię z Minneapolis. "Funkcjonariuszy okrążono"Czytaj też:
Burza po wpisie europosła PiS. "Składam zawiadomienie na tego degenerata"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
