RYSZARD GROMADZKI: Jesteśmy świadkami końca hegemonii Prawa i Sprawiedliwości na prawej stronie polskiej sceny politycznej? Według ostatniego sondażu CBOS poparcie dla obydwu Konfederacji jest wyższe niż poparcie dla PiS. Zmiana układu sił na prawicy staje się faktem?
KRZYSZTOF BOSAK: PiS nigdy nie miał hegemonii, natomiast w 2019 r. stracił monopol na reprezentowanie prawicowych wyborców w Sejmie. To, co się dzieje w tej chwili, to tylko kolejna faza tego procesu, to znaczy odbudowywania się pluralizmu na szeroko pojętej prawicy, po przerwie trwającej trzy kadencje. Mówię o szeroko pojętej prawicy, bo z naszej perspektywy, przynajmniej część PiS nie reprezentuje prawicowego programu. Pana polityczną marką są eleganckie i wyważone wypowiedzi pod adresem adwersarzy. Kilka dni temu, zapytany w Radiu Zet o współpracę z Grzegorzem Braunem, odpowiedział pan, że trzeba zrezygnować „z flirtowania ze środowiskami wariackimi, agenturalnymi czy politycznej ekstremy”. Mocne słowa. Nie stawiałem tego jako warunku współpracy. Mówiłem, jakie warunki musi spełnić partia, która chce reprezentować naród i stworzyć propolski rząd. To wyzwanie dla nas wszystkich. W każdym demokratycznym systemie politycznym jest miejsce dla partii radykalnych, natomiast te partie prawie nigdy nie rządzą i nie realizują swojego programu. O tym była dyskusja w wywiadzie, do którego pan nawiązał.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
