W obozie Tuska narasta nerwowość. Sikorski atakuje Kaczyńskiego i pyta o "agentów" i "frajerów"

W obozie Tuska narasta nerwowość. Sikorski atakuje Kaczyńskiego i pyta o "agentów" i "frajerów"

Dodano: 
Wicepremier, Minister Radosław Sikorski
Wicepremier, Minister Radosław Sikorski Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Radosław Sikorski w obelżywy sposób zaatakował lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego i protestujących przeciwko kredytowi z UE w ramach SAFE.

Po wyraźnym opowiedzeniu się przez PiS i dwie Konfederacje przeciwko zaciągnięciu objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w obozie rządowym narasta nerwowość. Politycy premiera Donalda Tuska w mocnych słowach krytykują PiS oznaczając swoje wpisy na X hasztagiem #zdrajcyPiS.

Na pożyczce z Brukseli bardzo zależy Radosławowi Sikorskiemu. Wicepremier i minister spraw zagranicznych opublikował w sobotę kolejny wpis w tej sprawie.

Sikorski atakuje Kaczyńskiego. "Bym pomyślał, że czubek"

"Naprawdę wszystkie 18 państw, które sięgają po środki SAFE na modernizację przemysłów obronnych i wojsk, w tym Finlandia, Francja i Węgry, na ochotnika chcą zostać niemieckimi koloniami? Gdybym nie wiedział, że Jarosław Kaczyński to cynik to bym pomyślał, że czubek" – napisał szef resortu spraw zagranicznych.

W innym wpisie Sikorski zaatakował obywateli protestujących w sobotę przed Pałacem Prezydenckim przeciwko kredytowi z SAFE. "Zamach smoleński, reaktywacja. Ciekawe ilu tam agentów a ilu frajerów" – napisał na X.

Tylko rząd Polski chce pożyczyć tak wysoką kwotę

Do programu rzeczywiście zgłosiło się 18 państw, przy czym o ile rząd Polski zamierza zaciągnąć prawie 44 miliardy euro, to pozostałe 17 państw wnioskowało o kwoty o wiele niższe.

Druga na liście Rumunia chce pożyczyć niecałe 17 mld euro, Włochy niecałe 15 mld, dalej na liście jest Belgia – nieco ponad 8 mld, a za nią Litwa ok. 6 mld. Zdecydowana większość państw planuje pożyczyć około jednego, dwóch, trzech miliardów euro.

Kredyt w euro z Unii Europejskiej

SAFE to unijny mechanizm zadłużenia celem finansowania inwestycji militarnych. Chętne państwa UE mogą zaciągnąć pożyczki za pośrednictwem UE. Program jest objęty mechanizmem warunkowości wypłat, podobnie jak przy KPO. Ostateczne decyzje należą do Komisji Europejskiej. Lista projektów, jakie mają być zrealizowane w Polsce nie jest jawna. Rząd chce zaciągnąć ok. 185 miliardów kredytu w walucie euro. Okres spłaty – maksymalnie 45 lat.

Zdaniem opozycji SAFE to "pułapka", żeby wpuścić Polskę w wieloletni kredyt kontrolowany przez Brukselę, podczas gdy Polska mogłaby samodzielnie pożyczyć pieniądze na rynkach światowych. Ponadto SAFE ma zdaniem opozycji rozmywać dobre relacje Polski z USA. Sprzęt wojskowy, który będzie można pozyskać za pożyczone pieniądze ma pochodzić w zdecydowanej większości z produkcji europejskiej lub z Ukrainy.

W pierwotnych przekazach medialnych przedstawiciele rządu podkreślali, że ponad 80 proc., środków z Unii Europejskiej – początkowo pomijano, że to kredyt – "zostanie wydana w polskim przemyśle zbrojeniowym". Jednak dopytana dokładnie przez dziennikarkę Beatę Lubecką Magdalena Sobkowiak-Czarnecka doprecyzowała i okazało się, że nie do końca tak to wygląda. Przyznała, że jeśli firma produkuje na terenie Polski, płaci podatki w Polsce, zatrudnia Polaków, to będzie kwalifikowana jako polska.

Czytaj też:
Matczuk: Tusk myślał, że zastraszanie ws. SAFE zadziała. Tak się nie stało
Czytaj też:
Piotr Nowak pokazuje na liczbach: Samodzielna pożyczka tańsza niż z SAFE UE
Czytaj też:
Ostre słowa Zajączkowskiej-Hernik. "Ten program może popierać tylko idiota albo zdrajca"

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także