Głowa państwa spotkała się we wtorek z premierem Donaldem Tuskiem i wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem w sprawie "SAFE 0 proc.". W rozmowach uczestniczył również prezes NBP Adam Glapiński.
Do Sejmu trafił już prezydencki projekt ustawy wdrażającej tzw. "Polski SAFE 0 proc". O tym, że dokument został już skierowany do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, publikując pierwszą stronę dokumentu z pieczątką Sekretariatu Marszałka Sejmu.
"Polski SAFE 0 procent" ma być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Środki miałyby pochodzić m.in. z zysków Narodowego Banku Polskiego. Chodzi o prawie 200 mld zł. Prezydencka inicjatywa ma zapewnić finansowanie modernizacji polskiej armii bez konieczności zaciągania kredytów i przy pełnej suwerenności decyzyjnej państwa.
Dziemianowicz-Bąk: Weto prezydenta Nawrockiego będzie błędem
Projekt prezydenta Karola Nawrockiego skomentowała w środę na antenie TVP Info minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
– Prezydenckie weto w sprawie ustawy SAFE będzie błędem. Byłaby to ogromna strata szansy na inwestycje w polską obronność, polski przemysł, a także w miejsca pracy – powiedziała polityk Lewicy.
Jak zaznaczyła Dziemianowicz-Bąk, "projektowi 'polskiego SAFE 0 proc.' na pewno należy się przyglądać, analizować go i ewentualnie dopytywać o szczegóły". – Zanim jednak prace w Sejmie będą możliwe, trzeba pamiętać, że dziś na stole jest SAFE – też polski, ale europejski, bo Polska jest częścią Unii Europejskiej. To konkretne pieniądze, które już wkrótce mogłyby popłynąć do Polski i zostać wydane na polski przemysł obronny, armię, straż graniczną oraz tworzenie nowych miejsc pracy – podkreśliła.
– Pomysł "polskiego SAFE 0 proc." być może jest przygotowywaniem gruntu pod weto w sprawie SAFE. Jeżeli jednak to weto się pojawi, będzie to błąd. To błąd i krzywda nie dla rządu, nie dla Sejmu ani dla tej czy innej partii politycznej, ale przede wszystkim ogromna strata szansy na inwestycje w polską obronność, polski przemysł, a także w miejsca pracy – powiedziała szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej. – Te dwa projekty – SAFE i "polski SAFE 0 proc." – nie muszą się wykluczać. Jeżeli pojawią się jakieś dodatkowe środki, choć nie jest jasne, skąd miałyby się wziąć, i będzie taka możliwość, to oczywiście polska armia i polskie bezpieczeństwo przyjmą każde środki. Na pewno nic się nie zmarnuje – dodała.
"Nie ma zysków – są straty"
Dziennikarz TVP Info zwrócił uwagę, że po spotkaniu dotyczącym "polskiego SAFE 0 proc." prezydent Karol Nawrocki nie przedstawił szczegółów projektu.
– Nie wyszedł, bo nie jest czarodziejem. Musiałby wyjść i powiedzieć: "czary-mary, nie wiadomo skąd, ale pieniądze będą. Będziemy sprzedawać złoto, ale tak, żeby tego złota nie było mniej". Nie ma tu szczegółów, nie ma żadnego sensownego mechanizmu. A sprawa jest bardzo prosta. Jeżeli są zyski NBP, to te zyski oczywiście powinny trafiać do budżetu. Ale wiemy, że nie ma zysków – są straty – powiedziała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. – Jeżeli są straty, to nie można mówić, że one coś sfinansują, bo straty nie generują zysków – dodała.
Czytaj też:
"Gorszy niż przypuszczałem". Wicepremier po spotkaniu z NawrockimCzytaj też:
"Byłbym zaskoczony". Poseł Konfederacji o decyzji Nawrockiego
