"Miło". Sikorskiemu spodobała się wypowiedź Bielana

"Miło". Sikorskiemu spodobała się wypowiedź Bielana

Dodano: 
Szef MSZ Radosław Sikorski
Szef MSZ Radosław Sikorski Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera
"Miło, gdy Adam Bielan propaguje pomysł, który już w zeszłym roku zgłosiłem podczas ministerialki NATO" – napisał minister spraw zagranicznych.

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości był we wtorek gościem Polsatu News. Polityk mówił m.in. o obowiązkowym poziomie wydatków na obronność w ramach NATO. Adam Bielan stwierdził, że warto rozważyć wprowadzenie systemu kar dla państw, które nie wywiązują się z zaplanowanego poziomu 2 proc. PKB na zbrojenia.

– Wydaje mi się, że warto rozważyć propozycje, które krążą już od jakiegoś czasu, które miałyby być przyjęte na najbliższym szczycie NATO w Ankarze, żeby krajom, które nie wydają tyle, ile powinny, zawiesić prawo głosu – stwierdził poseł do Parlamentu Europejskiego.

Na wypowiedź Bielana zareagował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Polityk stwierdził, że to on w zeszłym roku proponował wprowadzenie kar dla państw niewypełniających wspomnianego obowiązku.

"Miło, gdy Adam Bielan propaguje pomysł, który już w zeszłym roku zgłosiłem podczas ministerialki NATO. Mianowicie, aby przywódcy dostawali jedną minutę na wypowiedź za każdy jeden procent PKB, jaki ich kraj wydaje na obronność. Podtrzymuję propozycję" – napisał polityk KO na swoim koncie na platformie X.

Wydatki na obronność problemem w NATO

W sobotę 4 kwietnia przypadła 77. rocznica powołania NATO. Minister obrony i handlu zagranicznego Belgii Theo Francken zamieścił z tej okazji gorzki wpis. Polityk wskazał na zagrożenie ze strony Moskwy. Jak podkreślił, ze względu na rosyjski imperializm doszło do rozszerzenia sojuszu na kolejne państwa.

"Dla sąsiadów Rosji członkostwo w NATO nie jest luksusem, lecz warunkiem prawdziwej niepodległości. Kraje sąsiednie, które nie uzyskały członkostwa, ponownie miały do dyspozycji rosyjskie czołgi (Mołdawia, Gruzja i Ukraina) lub do dziś żyją pod jarzmem Moskwy (Białoruś)" – ocenia.

Francken podkreśla znaczenie solidarności między uczestnikami NATO. A tej solidarności nie będzie bez zwiększenia nakładów na zbrojenia.

"Wydatki na obronność zostały drastycznie obcięte na rzecz łagodniejszych priorytetów politycznych. Czyniąc to, sami podłożyliśmy bombę pod sojusz NATO" – stwierdza.

Czytaj też:
Media: Ponad milion złotych od wielkiego biznesu na fundację syna wicepremiera
Czytaj też:
"Program obalenia rządu Tuska". Sikorski krytykuje Nawrockiego

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Polsat News / X
Czytaj także