– Szanowni współobywatele, Węgrzy, zrobiliśmy to! Tisza i Węgry wygrały te wybory. To nie jest małe zwycięstwo, to jest naprawdę ogromne zwycięstwo. Wspólnie zmieniliśmy system orbanowski, wyzwoliliśmy Węgry, odebraliśmy naszą ojczyznę. Dziękujemy wam. Bez was nie byliśmy w stanie tego dokonać – powiedział lider partii Tisza Peter Magyar na wiecu w Budapeszcie.
– Nasze zwycięstwo widać z każdego węgierskiego okna, czy to w najmniejszym domku czy w wielopiętrowym bloku, w mieście czy na wsi, wszyscy to widzą – stwierdził. Podziękował za frekwencję, której "nie było nigdy wcześniej w historii Węgier". – Żadna inna partia w przeszłości nie uzyskała tak mocnego mandatu. Dziękujemy za historyczne 3,6 mln głosów – zwrócił się do wyborców.
– Wszystko wskazuje na to, że nie tylko wygraliśmy wybory, ale osiągnęliśmy 2/3 w parlamencie – oznajmił Magyar. Jak podkreślił, nie było to zwycięstwo nad drugą partią, tylko "tymi, którzy uciskają naród i kłamią". – Niech to będzie zwycięstwo wszystkich Węgrów, a nie tylko tych, którzy głosowali na partię Tisza – wskazał. Jego przemówieniu towarzyszyły okrzyki: "Ruscy do domu!".
Magyar zapowiedział, że swoją pierwszą zagraniczną podróż jako premier odbędzie do Polski, a następnie odwiedzi Austrię. – Później udam się do Brukseli, abyśmy przywrócili Węgrom wsparcie europejskie – oświadczył.
Wybory na Węgrzech. Orban traci władzę
Głosowanie w wyborach parlamentarnych na Węgrzech rozpoczęło się o godz. 6:00 i trwało do godz. 19:00. Węgrzy wybierali 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), czyli jednoizbowego parlamentu.
Na Węgrzech po zamknięciu lokali wyborczych nie publikuje się badań exit poll. Tuż po godz. 19:00 zaczęło się liczenie głosów. Narodowe Biuro Wyborcze (NVI) na bieżąco podaje oficjalne cząstkowe wyniki. Z danych po przeliczeniu 93,42 proc. głosów wynika, że Tisza zdobyła 138 mandatów (większość konstytucyjna to 133), Fidesz/KDNP – 54, a Mi Hazank – 7.
Premier Viktor Orban uznał porażkę w wyborach. – Dla nas te wyniki są bolesne, ale jednoznaczne. Złożyłem gratulacje zwycięzcom – mówił w trakcie wieczoru wyborczego partii Fidesz. – W opozycji też będziemy wspierali naszą ojczyznę i nasz naród – zapewnił Orban. – Musimy wyleczyć rany, ale potem znów ruszamy do pracy – oświadczył.
Czytaj też:
"Polski przykład niedostatecznie ich nauczył". Romanowski o wyborach na WęgrzechCzytaj też:
Jak przebiegały wybory na Węgrzech? "Żadnych poważnych incydentów"
