Były premier Mateusz Morawiecki przedstawił w amerykańskim dzienniku "The Washington Post" wizję "ekonomicznego NATO". Miałaby to być "rozległa strefa wolnego handlu" łącząca Stany Zjednoczone i Unię Europejską, a potencjalnie także Turcję, Norwegię, Japonię i Koreę Południową. W koncepcji Morawieckiego byłby to "zjednoczony front gospodarczy" przeciwko Chinom.
– Jesteśmy zalewani chińskimi samochodami elektrycznymi, chińskimi turbinami wiatrowymi, chińskimi panelami słonecznymi, chińskimi bateriami. I ludzie zaczęli zdawać sobie sprawę, że nasze miejsca pracy są zjadane przez Chiny – mówił wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.
"Jednym z wyzwań dla wizji Morawieckiego jest to, że Trump najwyraźniej uważa, iż odciąga Rosję od Chin, dążąc do jakiegoś rodzaju odprężenia, jeśli nie wręcz sojuszu. To ułuda – i realna przeszkoda dla jakiegokolwiek długoterminowego zbliżenia z Europą, zwłaszcza jej wschodnią flanką, która jest stale zagrożona ze strony Moskwy" – zwróciła uwagę gazeta.
Ambasador USA zachwycony Morawieckim
Pomysł Mateusza Morawieckiego bardzo spodobał się ambasadorowi USA w Polsce. "Genialne – uwielbiam tego faceta" – napisał Tom Rose w czwartek na platformie X, odnosząc się do artykułu "The Washington Post".
To nie pierwszy raz, gdy Rose publicznie chwali Morawieckiego. W styczniu polityk PiS zaprezentował plan "Europy Strategicznych Partnerstw i Gospodarczego NATO". "To powrót do modelu Europy jako wspólnoty swobód, a nie przymusu. Do Europy opartej na wolności wyboru, prymacie suwerennych państw narodowych i uczciwym rachunku ekonomicznym, a nie na biurokratycznej iluzji jednego modelu dla wszystkich" – przekonywał. Amerykański dyplomata napisał wówczas, że są to "wyjątkowe pomysły, które mogą pomóc uratować Europę". "Odpowiedzi na problemy Europy można znaleźć właśnie tutaj, w Polsce!" – wskazał Tom Rose w mediach społecznościowych.
Czytaj też:
Morawiecki założył stowarzyszenie. Wiemy, kto do niego dołączył
