Premier: Dziś mogę powiedzieć, że jest ktoś, na kim mogę polegać

Premier: Dziś mogę powiedzieć, że jest ktoś, na kim mogę polegać

Dodano: 
Premier Donald Tusk (P) i prezydent Francji Emmanuel Macron w Gdańsku
Premier Donald Tusk (P) i prezydent Francji Emmanuel Macron w Gdańsku Źródło: PAP / Adam Warżawa
Nie możemy się zgodzić na hegemonię i koniec prawa międzynarodowego – mówił podczas konferencji z premierem Donaldem Tuskiem prezydent Francji Emmanuel Macron.

W poniedziałek w Gdańsku wraz z kilkoma ministrami zjawił się prezydent Francji. Emmanuel Macron uczestniczył w Polsko-Francuskim Szczycie Międzyrządowym z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Francuskiej. Rozmowy podczas szczytu objęły przede wszystkim trzy obszary: obronności i bezpieczeństwie, energetyce oraz kulturze. Na agendzie była wspólna konferencja prasowa z premierem Donaldem Tuskiem.

Tusk: Nie ma politycznych ograniczeń dla naszej współpracy

Jedno z pytań dziennikarzy do premiera dotyczyła ewentualnej stałej obecności francuskich żołnierzy w Polsce. Szef rządu oznajmił, że na ten moment żołnierzy z Francji jest 250, a gdyby zaszła taka potrzeba będzie ich więcej. – Niewykluczone także, że Francja przyjmie na siebie część obowiązków ochrony Rzeszowa, Jasionki, a więc hubu niezbędnego, aby transporty na Ukrainę były nadal bezpieczne – powiedział Donald Tusk. – Nie ma żadnych politycznych ograniczeń dla naszej współpracy – powiedział polityk.

W kolejnej wypowiedzi Tusk przywołał słowa Macrona z ich rozmowy i zaznaczył, że wprawdzie "dziś na szczęście nikt za Gdańsk nie musi umierać", ale dzisiejsza filozofia jest dokładnie odwrotna niż wtedy i traktuje to, "jako coś naprawdę bezcennego". – My bardzo poważnie traktujemy nasze zobowiązania wynikające zarówno z NATO, jak i z traktatu w Nancy – zapewnił szef rządu, dodając, że Polska i Francja mogą na siebie liczyć. – Dziś mogę powiedzieć, że jest ktoś, na kim mogę polegać – wyraził swoją ocenę premier.

Macron twierdzi, że Polska może liczyć na Francję

Emmanuel Macron dodał, że Polska będzie mogła liczyć na Francję, jeśli doszłoby do zagrożenia jej terytorium. – To jest w duchu traktatu w Nancy i tak patrzymy na te wspólne sprawy – oznajmił. – Ale spójrzmy na wspólną drogę, jaką przeszliśmy w ostatnich latach i miesiącach – dodał, nawiązując do traktatu, pomagania Ukrainie i tzw. koalicji rządów chętnych w tej sprawie.

– Nigdy w ciągu ostatnich dziesięcioleci nie zrobiliśmy czegoś podobnego. Nasze kraje Europejskie, mamy przecież Brytyjczyków, Norwegów, oni wszyscy uczestniczą w koalicji chętnych. Dzisiaj widzimy wolę działania. Ta wola wypływa z demokracji i prawa międzynarodowego po to, aby pracować wspólnie i być solidarnymi. Nie możemy się zgodzić na hegemonię i koniec prawa międzynarodowego – podkreślił prezydenta Francji.

W kontekście bezpieczeństwa przedstawiciel Pałacu Elizejskiego mówił podczas konferencji o traktacie z Nancy, który zawiera klauzulę wzajemnego wsparcia militarnego, podobną do tych, które Francja ma podpisaną ze swoimi najbliższymi państwami partnerskimi.

Czytaj też:
Nie znalazł czasu dla Nawrockiego, Macron spotka się za to z Wałęsą

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także