31-letni mężczyzna otworzył ogień podczas koalicji dla korespondentów Białego Domu. Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego w hotelu Hilton w Waszyngtonie.
Służby ewakuowały parę prezydencką – Donalda Trumpa i Melanię Trump, a także wiceprezydenta J.D. Vance'a. Sprawca, zidentyfikowany jako Cole Tomas Allen z Torrance w Kalifornii, został aresztowany. W poniedziałek sąd ma formalnie postawić mu zarzuty. Jeden z funkcjonariuszy Secret Service został postrzelony z bliskiej odległości, jednak – jak powiedział Trump dziennikarzom – uratowała go kamizelka kuloodporna.
Chiny potępiają zamach na Trumpa
Głos w sprawie zabrał przedstawiciel Chin. Rzecznik tamtejszego MSZ wskazał, że Pekin potępia wszelkie akty przemocy i terroryzmu.
– Chiny uważnie śledzą ten incydent. Konsekwentnie sprzeciwiamy się aktom bezprawnej przemocy i potępiamy je – powiedział Lin Jian.
Amerykańskie media przypominają, że w dniach 14-15 maja prezydent Donald Trump odbędzie podróż do Chin, gdzie spotka się z Xi Jinpingiem. Będzie to jego pierwsza wizyta w tym kraju od ośmiu lat.
Trump zabiera głos
Podczas wywiadu w Fox News, prezydent Trump poinformował, że zamachowiec pozostawił manifest. – Kiedy czyta się jego manifest, to widać, że nienawidzi chrześcijan, to jedno jest pewne. Nienawidzi chrześcijan, to była nienawiść. I myślę, że jego siostra, albo brat donieśli o tym, skarżyli się nawet organom ścigania. Więc był, był człowiekiem obciążonym problemami – powiedział.
Przywódca USA dopytywany o motywację podejrzanego, powtórzył, że "miał wiele nienawiści w sercu" od długiego czasu. – To była sprawa religijna. Był mocno antychrześcijański – powiedział Trump.
Telewizja CBS podała, powołując się na wysokiego rangą urzędnika, że śledczy badają listy i pisma, które podejrzany zostawił w swoim pokoju hotelowym i wysłał do rodziny. Z listów tych wynika, że miał on zaatakować urzędników administracji. Podobne doniesienia przedstawiła telewizja Fox News.
Czytaj też:
Pełna treść manifestu zamachowca. "Priorytet od najwyższego szczebla"Czytaj też:
Prezydent Nawrocki wyraził solidarność z Donaldem Trumpem
