Poseł Centrum: Polska 2050 sama wystawia się poza koalicyjny nawias

Poseł Centrum: Polska 2050 sama wystawia się poza koalicyjny nawias

Dodano: 
Aleksandra Leo (Centrum)
Aleksandra Leo (Centrum) Źródło: PAP / Leszek Szymański
Albo jest się w koalicji, albo poza nią. Polska 2050 sama "wystawia się poza koalicyjny nawias – mówi Aleksandra Leo z klubu Centrum

W tym tygodniu Sejm ma się zająć wnioskiem opozycji o wyrażenie wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. – Konfederacja złożyła wniosek o moje wotum nieufności, nawet specjalnie tego nie kryli, że chcą podzielić koalicję rządową. Ze smutkiem stwierdzam, że niektórzy weszli w rolę napisaną przez Konfederację. Wierzę jednak, że ostatecznie rozsądek weźmie górę – komentowała minister.

Hennig-Kloska nie pojawiła się na poniedziałkowym posiedzeniu klubu Polski 2050, które zwołano, aby porozmawiać z nią i drugą minister – szefową resortu zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą – której przyszłość w roli ministra również jest na szali.

Nie wiadomo, czy uda się obronić Hennig-Kloskę. Aleksandra Leo z klubu Centrum komentowała w Radiu ZET sytuację wewnątrz koalicji rządzącej. – Wszystko wskazuje, że pani ministra utrzyma swoją pozycję. Nie mielibyśmy tej dyskusji, gdyby nie sytuacja wywołana przez kolegów z mojej byłej partii Polska 2050. Część z nich mówi, że zagłosuje razem z PiS-em i Konfederacją. Dla mnie taka sytuacja wewnątrz koalicji 15 października nie powinna mieć miejsca. Albo jest się w koalicji, albo poza nią – oceniła Aleksandra Leo, która dodała, że Polska 2050 sama "wystawia się poza koalicyjny nawias".

Leo: Pełczyńska-Nałęcz dokonała zmiany o 180 stopni

– Ja jeszcze pamiętam, co Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówiła dwa miesiące temu o pani ministrze. Taka zmiana o 180 stopni pachnie mi chęcią odegrania się za to, co się wydarzyło w połowie lutego, po tym jak nastąpił rozłam w Polsce 2050 i odeszła połowa posłów – stwierdziła Leo, odnosząc się do minister klimatu.

Aleksandra Leo przekonywała również, że klub Centrum jest częścią koalicji rządzącej, a miejsce dla Pauliny Hennig-Kloski wciąż powinno jej przysługiwać. – Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz nie udało się utrzymać spójności klubu. Rozpad w partii nastąpił po dwóch tygodniach od wyboru nowej przewodniczącej – przypomniała posłanka, zapewniając, że klub Centrum jest "lojalnym koalicjantem".

Parlamentarzystka odniosła się również do komentarzy polityków Polski 2050, którym nie podoba się to, że Paulina Hennig-Kloska odmawia z nimi spotkania: – To jest tylko wyłącznie próba sił. Takie spotkanie już kiedyś się odbyło i nikt z Polski 2050 nie przyszedł. Widać, że nie chodzi tutaj o wyjaśnianie niepewności, tylko o mierzenie sił, że to pani ministra ma przyjść do nas na klub. Pani Hennig-Kloska spotkała się z PSL-em i poza kamerami wszystko sobie wyjaśnili. Da się to zrobić.

Leo oceniła, że Katarzyna Pełczyńska Nałęcz "przeszarżowała", a Polska 2050 okazała się mieć "za słabe karty". – Głosując za odwołaniem pani ministry narażą się na to, że zostaną wypisani z koalicji – podsumowała.

Czytaj też:
Mulawa kpi z Hennig-Kloski. "Być może dobrze piecze ciasta, ale jest słabym ministrem"
Czytaj też:
"Wyszła przed szereg". Rzecznik rządu uderza w Pełczyńską-Nałęcz

Źródło: Radio Zet
Czytaj także