Warzecha nie podziela argumentacji Kaczyńskiego ws. Ukrainy

Warzecha nie podziela argumentacji Kaczyńskiego ws. Ukrainy

Dodano: 
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński Źródło: PAP / Paweł Supernak / DoRzeczy.pl
Jarosław Kaczyński zapowiedział, że za rządów PiS Ukraina z kultem Bandery nie wejdzie do Unii Europejskiej.

W reakcji na deklarację prezesa PiS publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha zwrócił uwagę, że jego zdaniem istota problemu z ewentualną akcesją Ukrainy do Unii Europejskiej w kontekście polskiej racji stanu, nie leży w stosunku władz w Kijowie do UPA, choć naturalnie nie jest bez znaczenia.

Jarosław Kaczyński: Z Banderą nie. Jeśli wygramy wybory, nie dopuścimy do tego

"Prawo i Sprawiedliwość deklaruje Polkom i Polakom: Ukraina z kultem Bandery i innych zbrodniarzy, gloryfikacją UPA i OUN – nie wejdzie do Unii Europejskiej! Jeśli wygramy wybory, na pewno do tego nie dopuścimy" – napisał Jarosław Kaczyński w liście do członków PiS.

Do listu datowanego na 1 lipca skierowanego przez lidera największej partii opozycyjnej do jej członków dotarła Polska Agencja Prasowa. Kaczyński najpierw nakreślił historyczne tło zagadnienia, a następnie przedstawił argumentację, dlaczego w jego ocenie Polska nie może dopuścić gloryfikującej banderyzm Ukrainy do Unii Europejskiej. Oznajmił m.in., że "Ukraina nie może zostać wpuszczona do Unii Europejskiej, jeśli całkowicie nie odrzuci przyjętego dziś kierunku".

Warzecha: Wejście Ukrainy do UE jest generalnie niekorzystne dla Polski

Warzecha nie zgodził się z perspektywą przedstawioną przez lidera Prawa i Sprawiedliwości. "Pomijam już miłosiernie kwestię tego, że rząd PiS z entuzjazmem przyjął działania na rzecz przyjęcia Ukrainy do UE w 2022 r" – nadmienił, rozpoczynając krótki komentarz na platformie X.

"Ale nieporozumieniem jest stwierdzenie, że warunkiem przyjęcia Ukrainy do UE jest porzucenie przez nią banderowskiego kursu. Wejście Ukrainy do UE jest generalnie niekorzystne dla Polski i nie powinno mieć znaczenia, czy Kijów buduje się na banderyzmie czy nie (choć to oczywiście jest dodatkowym argumentem przeciwko)" – ocenił Warzecha.

"Dlatego list pana Kaczyńskiego trudno uznać nie tylko za wiarygodny, ale też za właściwie definiujący polski interes" – dodał.

Czytaj też:
Zełenski zapytany o spór z Polską w kontekście ewentualnej akcesji do UE
Czytaj też:
Dwie strony medalu

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: X / PAP / DoRzeczy.pl
Czytaj także