Zmiany w unijnej dyrektywie, choć zostaną prawdopodobnie przyjęte w lipcu, wejdą w życie dopiero w marcu 2027 roku. Co ważne, nie będą one obowiązywać tych ukraińskich uchodźców, którzy już otrzymali status osoby chronionej.
– Ograniczenia, które zaczną obowiązywać, wszystko wskazuje, że jeszcze w lipcu, będą obowiązywać nie tych, którzy już ochronę tymczasową w państwach Unii posiadają, ale tych, którzy chcieliby o nią wystąpić – powiedział wiceminister spraw wewnętrznych i administracji odpowiedzialny za politykę migracyjną Maciej Duszczyk i dodał, że nowe przepisy będą obejmowały także kobiety.
UE ogranicza przywileje dla Ukraińców
Mechanizm ochrony tymczasowej był już kilkukrotnie przedłużany. Obecnie ma obowiązywać do marca 2027 roku. W unijnych instytucjach pojawiły się propozycje jego dalszego wydłużenia, ale już z dodatkowymi ograniczeniami dotyczącymi wybranych grup obywateli Ukrainy.
Z danych przytoczonych w materiale wynika, że z ochrony tymczasowej na terenie Unii Europejskiej korzysta obecnie 4,33 mln obywateli Ukrainy. Najwięcej z nich przebywa w Niemczech – 28,7 proc. wszystkich objętych ochroną. Na drugim miejscu znajduje się Polska z wynikiem 22,3 proc., a na trzecim Czechy – 9 proc. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców najwyższy wskaźnik odnotowano w Czechach – 34,8 osób korzystających z ochrony na 1000 mieszkańców. Polska zajmuje drugie miejsce z wynikiem 26,3 osoby na 1000 mieszkańców.
Tymczasem w Polsce trwa spór dotyczący dostępu obywateli Ukrainy do polskiego systemu ochrony zdrowia. Po wygaśnięciu przepisów specjalnych część uchodźców straciła możliwość korzystania z bezpłatnej opieki medycznej na dotychczasowych zasadach. Do 5 marca 2026 r. osoby posiadające status UKR mogły korzystać z leczenia na podstawie specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Po zmianie przepisów pełny dostęp do świadczeń finansowanych przez NFZ zachowały głównie osoby objęte ubezpieczeniem zdrowotnym, czyli pracujące i odprowadzające składki do ZUS.
Czytaj też:
"Zrobimy wszystko, żeby nie weszła". Kaczyński o Ukrainie w UE Czytaj też:
Czarnek mówił o nazizmie na Ukrainie. "Mamy moralny obowiązek krzyczeć"
