Władze PiS nakazały działaczom partii wystąpienie ze stowarzyszeń – jak mówił Rafał Bochenek – "prowadzących działalność polityczną", w tym ze stowarzyszeń Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina. Sasin podporządkował się decyzji władz Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast Morawiecki stwierdził, że nie zamierza rezygnować ze stowarzyszenia Rozwój Plus, ale jednocześnie nie chce opuszczać PiS.
Do 23 lipca parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości mają czas na złożenie specjalnej deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń. Według ustaleń Polskiej Agencji Prasowej, do piątku zrobiło to ok. 130 osób.
Rzepecki: PiS jest pogrążone w chaosie
Polityk Konfederacji Łukasz Rzepecki, zapytany na antenie telewizji wPolsce24 o to, kogo to cieszy najbardziej, odpowiedział: "Donalda Tuska".
– Nas ani ziębi, ani cieszy. My robimy swoje, przygotowujemy się do wyborów parlamentarnych, jesteśmy skonsolidowani, wiarygodni i będziemy twardo rozliczać Donalda Tuska z jego niespełnionych obietnic – powiedział były doradca prezydenta Andrzeja Dudy.
Jak stwierdził Łukasz Rzepecki, "Prawo i Sprawiedliwość jest pogrążone w chaosie, w kłótniach". – Myślę, że tego już się posklejać nie da na dłuższą metę – dodał.
"W najgorszym momencie to się wydarzyło"
Zdaniem byłego posła, "najgorszą rzeczą jest to, że cieszy się premier Tusk, że premier Tusk sam podsyca te emocje, sam to nakręca".
– W najgorszym momencie to się wydarzyło, jeśli chodzi o Prawo i Sprawiedliwość. Jestem po innej stronie barykady, jestem w Konfederacji, wspieram Sławomira Mentzena, Krzysztofa Bosaka i z całych sił Konfederację do wyborów prezydenckich – podkreślił Łukasz Repecki.
Jak wyjaśnił, nastąpiło to "w najgorszym momencie", ponieważ "Tusk miał już gilotynę nad sobą". – Szpital Południowy, CBA, to wszystko, co się działo w ochronie zdrowia... Cały aparat medialny był skierowany na Donalda Tuska. On był twarzą już za chwilę porażki. Już współkoalicjanci byli tak poddenerwowani, że być może to byłby ten moment przełomowy. I co się wydarzyło? Nagle awantura w Prawie i Sprawiedliwości. Nikt nie mówi o Szpitalu Południowym, tylko i wyłącznie o awanturze w największej partii opozycyjnej. Jeżeli dalej tak będzie, co mnie w tym aspekcie akurat cieszy, to Konfederacja będzie tą najsilniejszą siłą polityczną, która będzie szła do wyborów parlamentarnych – tłumaczył polityk.
Czytaj też:
Kryzys w PiS. Polityk jako przykład wskazuje... Konfederację Czytaj też:
Spotkanie ostatniej szansy? Kaczyński jednak ma się spotkać z Morawieckim
