"Financial Times" opisuje trudności Ukrainy z rozpoczęciem właściwych negocjacji w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej. Gazeta przypomina, że negocjacje techniczne dotyczące akcesji składają się z sześciu bloków tematycznych, zwanych "klastrami”. Dotyczą one reform instytucjonalnych oraz harmonizacji ustawodawstwa krajowego z prawodawstwem UE w wielu obszarach. Otwarcie i zamknięcie każdego takiego klastra wymaga zgody wszystkich 27 państw członkowskich UE.
Magyar jak Orban
"FT" wskazuje, że rząd Vikotra Orbana blokował otwarcie "klastrów" dla Ukrainy. Po majowych wyborach i zmianie rządu w Budapeszcie, Kijów liczył na odblokowanie procesu. Początkowo tak się stało. Rząd Petera Magyara zgodził się na otwarcie pierwszego bloku "kwestii fundamentalnych”. Drugi obszar, obejmujący kwestie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, został uruchomiony wkrótce potem.
Jednak w zeszłym tygodniu Budapeszt odłożył otwarcie kolejnych "klastrów", które dotyczą kwestii integracji ukraińskiej gospodarki z jednolitym rynkiem UE oraz szerszej polityki gospodarczej i społecznej. Nowy rząd Węgier nie chce całkowicie porzucić polityki prowadzonej przez swoich poprzedników.
Dziennik przypomina, że Magyar wielokrotnie wypowiadał się przeciwko przyspieszeniu akcesji Ukrainy do UE, a długo zapowiadane spotkanie z prezydentem Ukrainy nigdy nie doszło do skutku.
Droga do UE
Przypomnijmy, że we wtorek 14 lipca Komisja Europejska zgodziła się na otwarcie klastra nr 2 dla Ukrainy. Warto przypomnieć, że zaledwie miesiąc wcześniej Bruksela podjęła podobną decyzję w sprawie klastra w obszarze spraw fundamentalnych. Krok ten do tej pory blokowały Węgry. Klaster pierwszy, zwany podstawowym, dotyczy kwestii związanych z praworządnością; jest otwierany jako pierwszy i zamykany jako ostatni.
Państwo kandydujące do Unii Europejskiej musi rozpocząć negocjacje od otwarcia sześciu klastrów. Ukrainie pozostało jeszcze cztery. Dotyczą one rynku wewnętrznego, konkurencyjności, klimatu i rolnictwa.
Czytaj też:
Węgry nie dostarczą Ukrainie broni. Magyar potwierdza Czytaj też:
Ukraina chce do UE. Węgry: To nasz podstawowy warunek
