Ruch Gawkowskiego. Czarnek grzmi: Nie ma nic wspólnego z konstytucją

Ruch Gawkowskiego. Czarnek grzmi: Nie ma nic wspólnego z konstytucją

Dodano: 
Przemysław Czarnek z PiS
Przemysław Czarnek z PiS Źródło: PAP / Marian Zubrzycki
Pan Gawkowski napisał sobie coś, co nie ma nic wspólnego np. z artykułem 18 konstytucji – powiedział Przemysław Czarnek o rozporządzeniu w sprawie transkrypcji aktów małżeństwa.

Od niedzieli w urzędach stanu cywilnego jest możliwa transkrypcja aktu małżeństwa pary jednopłciowej. W życie weszło rozporządzenie ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, zmieniające wzory dokumentów. Nowe wzory obejmują trzy warianty: małżeństwo kobiety i mężczyzny, dwóch kobiet oraz dwóch mężczyzn.

– Transkrypcja małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą będzie możliwa w każdym Urzędzie Stanu Cywilnego w Polsce – zapowiadał w maju wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Tuż po decyzji Gawkowskiego pojawiły się jednak wątpliwości dotyczące istniejących już wzorów dokumentów, w których należy zaznaczyć płeć: kobieta albo mężczyzna.

Pod koniec lipca Trybunał Konstytucyjny jednogłośnie orzekł, że regulacja w tym zakresie jest niezgodna z konstytucją.

Czarnek krytykuje rozporządzenie Gawkowskiego

Próby wprowadzenia do Polski "małżeństw jednopłciowych" krytykuje opozycja. W trackie poniedziałkowej konferencji prasowej w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek wskazywał na niekonstytucyjność tego rozwiązania.

– To nie jest problem wziąć kartkę, długopis i sobie napisać jakieś rozporządzenie. Tylko rozporządzenie nie jest aktem prawnym samoistnym w polskim systemie prawnym. Rozporządzenie jest aktem prawnym, który jest aktem wykonawczym w stosunku do ustaw i w stosunku do konstytucji. A zatem nie można napisać go dowolnie, ono musi być zgodne i z przepisami ustaw, i z przepisami konstytucji – powiedział kandydat PiS na premiera.

Czarnek stwierdził, że Krzysztof Gawkowski "napisał sobie coś, co nie ma nic wspólnego np. z artykułem 18 konstytucji". Dodał, że minister cyfryzacji "mógłby sobie wziąć długopis, kartkę i napisać nowe rozporządzenie, że we wszystkich urzędach stanu cywilnego od dzisiaj wpisujemy, że Miś Colargol może być również żoną Żabki Zosi".

– No i to też będzie miało taki sam skutek, jak ta transkrypcja aktów jednopłciowych – podsumował były minister edukacji narodowej.

Czytaj też:
"Przestańcie kłamać". Minister zwraca się do PiS
Czytaj też:
"Tusk kombinuje". Czarnek o propozycji premiera

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: 300polityka.pl
Czytaj także