Z powodu trwającej wojny z Rosją i wprowadzonego w jej wyniku stanu wojennego na Ukrainie nie mogą zostać przeprowadzone wybory prezydenckie. Początkowo Wołodymyr Zełenski dopuszczał dyskusję nad zmianą przepisów i umożliwieniem głosowania. Teraz jednak stanowczo odrzuca te propozycje. Jaka może być przyczyna tak nagłej zmiany jego stanowiska?
– Badania opinii publicznej nie gwarantują Zełenskiemu zwycięstwa. Z tego punktu widzenia można zrozumieć, dlaczego w obecnej sytuacji nie jest zainteresowany wyborami, zwłaszcza że sam mówił o zainteresowaniu drugą kadencją – mówi były ambasador Polski na Ukrainie Jan Piekło.
Dyplomata wskazuje, że największym politycznym obciążeniem Zełenskiego są ujawnione ostatnio olbrzymie afery korupcyjne. I choć ukraiński prezydent dokonał dzięki nim zmian personalnych, które w teorii powinny umocnić jego pozycję, to jednak w miarę upływu czasu mogą pojawić się pytania o jego odpowiedzialność w tych sprawach.
– Myślę, że jednym z jego problemów jest również obawa, że w przypadku utraty władzy mogłyby pojawić się pytania o jego odpowiedzialność w związku ze sprawami korupcyjnymi dotyczącymi jego otoczenia. Pojawia się coraz więcej nazwisk. Wygląda na to, że afera korupcyjna obejmuje coraz szersze obszary ukraińskiej polityki, a jej skutki mogą być bardzo niekorzystne dla prezydenta – wskazał Piekło.
Zełenski traci popularność
Na słabnącą popularność Zełenskiego na Ukrainie wskazuje najnowszy sondaż zaufania, w którym prezydent zajmuje dopiero szóste miejsce. Wałerij Załużny, były dowódca Sił Zbrojnych, znalazł się na szczycie rankingu. Drugie miejsce w sondażu zaufania zajął były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow. Na trzecim miejscu uplasował się Robert "Magyar" Browdi, dowódca Sił Bezzałogowych.
Na czwartym i piątym miejscu pod względem zaufania znaleźli się Mychajło Drapaty, Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych (24 proc.) i Kyryło Budanow, szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy (23,8 proc.).
Czytaj też:
Zełenski reaguje na wpis Tuska. "Dziękuję, drogi Donaldzie" Czytaj też:
Korupcja na Ukrainie. Była współpracownica Zełenskiego podejrzana
