Chodzi o incydent przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości, gdzie poseł PiS miał złapać funkcjonariusza za mundur. "Macierewicz musi odpowiedzieć za atak na polskich policjantów" – oświadczył szef MSWiA. Do incydentu doszło w czasie zamieszania wokół odwołania rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Przed siedzibą uczelni pojawili się politycy Prawa i Sprawiedliwości, wśród nich Antoni Macierewicz.
W budynku od kilku dni przebywa posłanka PiS Maria Kurowska. Politycy jej partii przekonywali, że chcą dostarczyć jej żywność i leki. Funkcjonariusze nie pozwolili im jednak wejść do środka.
Do sieci trafiło nagranie przedstawiające rozmowę Macierewicza z jednym z policjantów. Poseł PiS powoływał się na swoją legitymację poselską, zapowiadał funkcjonariuszowi konsekwencje sądowe, a następnie złapał go za element munduru, próbując odczytać jego nazwisko.
"Macierewicz musi odpowiedzieć"
Na sytuację zareagował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. "Po skandalicznym zachowaniu Macierewicza wobec funkcjonariuszy Policji zdecydowałem o złożeniu do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Antoniego Macierewicza. Dość tego. Macierewicz musi odpowiedzieć za atak na polskich policjantów" – napisał na platformie X.
To kolejny w ostatnich dniach głośny incydent z udziałem byłego ministra obrony. Podczas obchodów miesięcznicy katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego doszło do szarpaniny między Macierewiczem a protestującymi. Na opublikowanych w internecie nagraniach widać polityka wymachującego przedmiotem, który uczestnicy protestu próbowali mu odebrać.
W sieci pojawiło się również zdjęcie przyniesionej przez protestujących tabliczki spryskanej farbą. Według medialnych relacji mógł zrobić to Macierewicz.
Czytaj też:
Awantura z udziałem Macierewicza. Sobkowiak-Czarnecka: Dobrze się stało
