Lisicki: Wszyscy dostaną więcej, czyli jak gasić ogień benzyną. Ziemkiewicz: Przebudzenie będzie bolesne

Lisicki: Wszyscy dostaną więcej, czyli jak gasić ogień benzyną. Ziemkiewicz: Przebudzenie będzie bolesne

Dodano: 
Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki w programie "Polska Do Rzeczy"
Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki w programie "Polska Do Rzeczy" Źródło: YouTube
Zwiększyć podaż towarów i usług albo zmniejszyć podaż pieniądza. Nie ma innego sposobu na inflację – mówi Rafał Ziemkiewicz w najnowszym odcinku "Polski Do Rzeczy".

Rząd ogłosił projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zakłada on podwyższenie w 2023 roku najniższych świadczeń odpowiednio do 1 588,44 zł w przypadku najniższej emerytury, renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renty rodzinnej i renty socjalnej i do 1 191,33 zł w przypadku najniższej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Waloryzacja ma wynieść 13, 8 proc. w ujęciu miesięcznym.

Lisicki: Wzrośnie inflacja

O waloryzacji rozmawiali w najnowszym odcinku "Polski Do Rzeczy" Paweł Lisicki i Rafał Ziemkiewicz. Redaktor naczelny tygodnika zwrócił uwagę, że w ruch ten sposób oczywisty dodatkowo napędzi inflację. – Tak duże pieniądze zostaną przekazane grupie ludzi, która w większości od razu wydaje. Sprawi to, że pieniądza na rynku będzie jeszcze więcej. Inflacja, która oficjalnie wynosi obecnie 17,2 proc – w rzeczywistości wynosi więcej – skoczy być może pod 30 procent. To, co robi premier Morawiecki, to jest klasyczny przykład gaszenia ognia benzyną – powiedział Lisicki.

Ziemkiewicz: Powrót do PRL

Publicyści byli zgodni, że według wszelkich dostępnych danych ekonomicznych inflacja w Polsce nie zmniejszy się, tylko wzrośnie.

– W pewnym sensie wróciliśmy do korzeni, czyli do późnego PRL-u. Nasze pokolenie jeszcze pamięta, jak to mówiono "nawis inflacyjny". On tak nawisa, nawisa, aż w końcu się przewraca cała gospodarka. (…) Inflacja polega na tym, że jest więcej pieniądza niż towarów i usług do kupienia. Trzeba więc albo zwiększyć podaż towarów i usług albo zmniejszyć podaż pieniądza – przypomniał Rafał Ziemkiewicz. Zaznaczył, że Polska cały czas ma kilkuprocentowy wzrost gospodarczy.

Publicysta zwrócił uwagę na kilka różnic pomiędzy obecną światową inflacją a falami z przeszłości. Podczas gdy co do zasady inflacja wiąże się z wysokim bezrobociem, obecnie ten czynnik przynajmniej do tej pory nie występuje. Jak ocenił, jest to efekt powiększenia się obszaru "szarej strefy".

Poniżej zwiastun dzisiejszego odcinka "Polski Do Rzeczy" (całość dostępna po zalogowaniu się):

Czytaj także