Na szczycie rankingu największych obaw Niemców znalazła się inflacja, której obawia się 70 proc. ankietowanych – wynika z corocznego raportu dotyczącego bezpieczeństwa, który został opublikowany we wtorek. W grudniu inflacja w Niemczech była najwyższa od 30 lat i wyniosła 5,3 proc.
– Podczas gdy zdecydowana większość obywateli ma się dobrze pod względem finansowym, wysoka inflacja niepokoi ludność i uderza nieproporcjonalnie mocno w osoby społecznie i gospodarczo słabsze – stwierdził professor Dr Renate Köcher, który brał udział w pracach nad raportem.
Czego boją się Niemcy
Tuż za inflacją znalazły się ekonomiczne skutki kryzysu związanego z epidemią COVID-19.
Na trzecim miejscu w rankingu obaw Niemcy wskazali kwestie związane z geopolityką. 62 proc. uczestników badania przyznała, że martwi się "coraz bardziej niestabilną sytuacją w Europie i na świecie". Co ciekawe, krajem, który został określony "największym zagrożeniem dla pokoju na świecie w nadchodzących latach" została Rosja, która wyprzedziła w tym niechlubnym rankingu Chiny.
Niemcy: Dużo zakażeń i perspektywa łagodzenia obostrzeń
Służby sanitarne w Niemczech zgłosiły w środę do Instytutu im. Roberta Kocha (RKI) 208 498 nowych przypadków zakażenia koronawirusem - najwięcej od początku pandemii.
Mimo dalszego wzrostu liczby zakażeń federalny minister sprawiedliwości Marco Buschmann zapowiada możliwość wycofania w marcu wielu restrykcji nałożonych z powodu pandemii. – Mam nadzieję, że w marcu uda się wycofać wiele środków ochronnych – powiedział dziennikowi "Rheinische Post" polityk FDP. Warunkiem jest, aby – jak przewiduje RKI – "od połowy lutego liczba zachorowań spadała".
Czytaj też:
Kliczko apeluje do Niemiec o wsparcie. "Chcemy bronić suwerenności"Czytaj też:
Premier kpi z opozycji. "Przetransportowaliśmy Niemcom inflację na łódkach"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
