Rosja: Dochodzenie przeciwko współpracownicy Nawalnego

Rosja: Dochodzenie przeciwko współpracownicy Nawalnego

Dodano: 
Aleksiej Nawalny
Aleksiej Nawalny Źródło: PAP/EPA / SERGEI ILNITSKY
33-letnia prawniczka pod zarzutem naruszenia miru domowego została zabrana przez policję na przesłuchanie.

Według zwolenników Aleksieja Nwalnego, akcja ta jest najwyraźniej reakcją na próbę Lubow Sobol złożenia wizyty u domniemanego agenta wywiadu krajowego FSB w jego mieszkaniu w Moskwie. Prawniczka zadzwoniła do drzwi mieszkania agenta w poniedziałek, wkrótce po opublikowaniu treści rozmowy telefonicznej, w której Nawalny skompromitował rosyjskie służby bezpieczeństwa.

Współpracownica trafiła na kilka godzin do aresztu policyjnego i została ukarana grzywną za rzekome niestosowanie się do poleceń policjanta. Jak powiedział Iwan Żdanow, szef utworzonego przez Nawalnego Funduszu Zwalczania Korupcji, Lubow Sobol grozi w najgorszym wypadku kara do dwóch lat więzienia.

– To nie jest państwo, to grupa przestępcza. To bezczelne sfabrykowanie sprawy karnej – ocenia Nwalny.

Cały sprzęt techniczny w mieszkaniu Sobol został skonfiskowany przez służby bezpieczeństwa, nawet telefon komórkowy jej siedmioletniej córki. Dziewczynce i mężowi pozwolono wyjść z mieszkania.

Nawalny dzowni do agenta FSB

Rosyjski opozycjonista Aleksiejem Nawalny zadzwonił do chemika pracującego w FSB. Nieświadomy tego z kim rozmawia, agent przyznał, że tylko szybka praca medyków uratowała życie rosyjskiemu opozycjoniście kilka miesięcy temu.

Przypomnijmy, że 20 sierpnia Nawalny poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy i stracił przytomność. Na życzenie rodziny trafił do kliniki w Berlinie. Na oddziale intensywnej terapii spędził 24 dni.Przeprowadzone w Niemczech testy wykazały, że Nawalny został otruty nowiczokiem.To samo potwierdziły później laboratoria we Francji i Szwecji.

"Bellingcat" informuje o nietypowym zdarzeniu, do jakiego doszło w ostatnich dniach w związku z tą sprawą. Otóż w zeszłym tygodniu Nawalny rozmawiał z jednym z funkcjonariuszy FSB biorących udział w operacji.Nawalny zadzwonił do Konstantina Kudryavtseva, wojskowego chemika FSB, który po próbie otrucia rosyjskiego opozycjonisty przyleciał do Omska.

Ich dyskusja trwała 48 minut, a co jest najbardziej zaskakujące, Kudryavtsev nie zorientował się, z kim naprawdę rozmawia. Nawalny przedstawił się jako „Maksym Ustinow”, „pomocnik Patruszewa” i stwierdził, że ma złożyć raport o nieudanej operacji.

Opozycjonista zastosował specjalny fortel, aby skłonić Kudryavtseva do odebrania telefonu. W tym celu posłużył się aplikacją, dzięki której jego numer wyświetlił się jako numer FSB.

Nawalny pytał Kudryavtseva o różne aspekty operacji – m.in. o to jak ocenia kompetencje współpracowaników, dlaczego operacja się nie powiodła, jak inaczej wykonałbyś operację, czy w jaki sposób posłużono się trucizną. Podczas rozmowy agent nieświadomie potwierdził, że była to próba otrucia i gdyby tylko medycy nie zadziałali tak szybko, to opozycjonista już by nie żył.

Czytaj też:
W. Brytania: Ponad 32,7 tys. nowych zakażeń koronawirusem i 570 zgonów na COVID-19
Czytaj też:
Morawiecka: Nigdy nie bałam się o siebie. Jedyny strach to lęk o dzieci

Źródło: Deutsche Welle
Czytaj także