Jak donosi "Rzeczpospolita", niemiecki rząd kanclerza Friedricha Merza mierzy się z poważną wpadką budżetową. Choć minister obrony Boris Pistorius zapewniał Ukrainę o niemal 9,2 miliarda euro wsparcia wojskowego, w projekcie budżetu na 2025 rok miało zabraknąć aż 900 milionów euro na ten cel. Sprawę ujawnił niemiecki dziennik "Bild".
Niby są, a jednak ich nie ma
Kontrowersje nasiliły się po wizycie ministra Pistoriusa w Kijowie 12 czerwca, kiedy zapowiedział on dodatkową pomoc dla Ukrainy – w dużej mierze na zakup uzbrojenia dalekiego zasięgu. Według złożonej publicznie deklaracji, niemieckie wsparcie wojskowe dla Ukrainy w 2025 roku miało wynieść 9,2 miliarda euro, z czego 7,3 miliarda euro miało zostać już zatwierdzone, a dodatkowe 1,9 miliarda euro miało zostać przyznane po przegłosowaniu w parlamencie.
Tymczasem według doniesień, na które powołuje się "Rz", podczas negocjacji budżetowych resort obrony miał zgłosić do ministerstwa finansów jedynie 8,3 miliarda pomocy dla Ukrainy. Co ciekawe ministerstwo przekonuje, że wszystko się zgadza, bo te 1,9 miliarda euro rzekomo mieści się już w zapisanych 8,3 miliarda. Powstaje jednak pytanie, co z resztą obiecanych Ukrainie pieniędzy?
Próbują uratować sytuację
Jak podaje "Rz", na pytanie o potencjalną niezgodność, niemieckie Ministerstwo Obrony miało zaprzeczyć, jakoby doszło do błędów w obliczeniach. Rzecznik resortu zaznaczył, że rząd Niemiec planuje przeznaczyć na wsparcie Ukrainy około 9 miliardów euro, zgodnie z porozumieniem osiągniętym w trakcie negocjacji budżetowych między ministrem finansów Larsem Klingbeilem a ministrem obrony Borisem Pistoriusem.
Jednocześnie rząd kanclerza Friedricha Merza, chcąc wyjść z twarzą i dotrzymać publicznie złożonej obietnicy, zapewnia także o możliwości wykorzystania dodatkowych funduszy unijnych, pochodzących m.in. z Europejskiego Funduszu Pokoju (EPF), dzięki którym udałoby się uzupełnić brakującą kwotę blisko miliarda euro.
Od początku wojny Niemcy przekazały Ukrainie pomoc o łącznej wartości około 48 miliardów euro, z czego 15,6 miliarda stanowiło wsparcie militarne – w tym czołgi Leopard 2, haubice, systemy IRIS-T czy amunicja. Niemcy jednak wciąż odmawiają dostarczenia Ukrainie rakiet dalekiego zasięgu Taurus, obawiając się eskalacji konfliktu i bezpośredniego zaangażowania w wojnę.
Czytaj też:
Kanclerz Niemiec apeluje do USA. Tak powiedział do TrumpaCzytaj też:
Delikatne ograniczenie migracji. Bundestag przyjął ustawę
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
