Do brutalnego ataku w Waszyngtonie doszło w środę wieczorem (czasu polskiego). W pobliżu Białego Domu padły strzały do żołnierzy Gwardii Narodowej. Stanu oby określa się jako krytyczny.
Strzały w pobliżu Białego Domu. Trump ujawnia narodowość sprawcy
Głos w sprawie zamachu zabrał w opublikowanym prze Biały Dom orędziu prezydent Donald Trump. Powołując się na ustalenia resortu bezpieczeństwa krajowego amerykański przywódca przekazał informacje na temat sprawcy ataku.
– Mogę dziś poinformować, że w oparciu o najlepsze dostępne informacje resort bezpieczeństwa krajowego jest przekonany, że ujęty podejrzany jest obcokrajowcem, który przybył do naszego kraju z Afganistanu, prawdziwego piekła na ziemi – powiedział.
Trump określił strzelaninę w Waszyngtonie jako "akt zła", "akt nienawiści" i "akt terroru". –To była zbrodnia przeciwko naszemu całemu krajowi. To była zbrodnia przeciwko ludzkości – podkreślił.
"Zwierzę, które dopuściło się tej zbrodni, otrzyma najsurowszą karę"
Prezydent USA zapowiedział jednocześnie surowe konsekwencje wobec sprawcy. – Jako prezydent USA jestem zdeterminowany, by zapewnić, że zwierzę, które dopuściło się tej zbrodni, otrzyma najsurowszą karę – oświadczył.
W specjalnym orędziu Donalda Trumpa pojawiła się też krytyka pod adresem jego poprzednika Joe Bidena. Amerykański przywódca oskarżył jego administrację, że ta sprowadziła samolotem zamachowca w 2021 roku.
– Ten atak podkreśla największe zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego naszego kraju. Poprzednia administracja wpuściła 20 milionów nieznanych i niesprawdzonych cudzoziemców z całego świata. Z miejsc, o których nawet nie chcecie wiedzieć. Żaden kraj nie może tolerować takiego ryzyka dla przetrwania – powiedział Trump.
Czytaj też:
Donald Tusk zapowiada: Rozliczenia wchodzą w decydującą fazę
Czytaj też:
Amerykański generał miał przekonywać Ukrainę, że przegra wojnę
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
