Szwedzi weszli na pokład rosyjskiego statku. Co znaleziono?

Szwedzi weszli na pokład rosyjskiego statku. Co znaleziono?

Dodano: 
Morze Bałtyckie, zdjęcie ilustracyjne
Morze Bałtyckie, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Krzysztof Kowalik
Szwedzkie służby celne poinformowały o wejściu na pokład rosyjskiego frachtowca Adler i przeprowadzeniu kontroli ładunku.

Rzecznik szwedzkiego urzędu celnego Martin Hoglund cytowany w niedzielę przez agencję Reutera przekazał, że właściciele statku znajdują się na liście sankcji Unii Europejskiej.

Jak tłumaczył, w nocy z soboty na niedzielę szwedzcy celnicy, wspierani przez straż przybrzeżną i policję, weszli na pokład rosyjskiego frachtowca, aby przeprowadzić kontrolę celną.

Hoglund odmówił ujawnienia, co służby znalazły na pokładzie.

Według serwisu MarineTraffic, który pozwala śledzić statki w czasie rzeczywistym, Adler to 126-metrowa jednostka do przewozu kontenerów. Statek jest obecnie zakotwiczony u wybrzeży Hoganas w południowo-zachodniej Szwecji.

Szwedzi kontrolują rosyjski statek. Jest objęty sankcjami UE i USA

Według OpenSanctions, bazy danych o osobach i firmach objętych sankcjami, Adler nie tylko znajduje się na unijnej liście sankcyjnej, ale także podlega sankcjom USA.

Portal Sweden Herald podaje, że statek należy do firmy M Leasing LLC objętej unijnymi i amerykańskimi sankcjami z powodu podejrzeń o transport północnokoreańskiej amunicji, której Rosja używa w wojnie przeciwko Ukrainie.

Rzecznik szwedzkich służb celnych powiedział, że Adler opuścił rosyjski port w Sankt Petersburgu 15 grudnia. Nie wiadomo dokąd zmierza.

W sobotę wieczorem (20 grudnia) statek nadał sygnał SOS z powodu awarii silnika nieopodal cieśniny Sund.

Czytaj też:
Wojna na Ukrainie. Rosja zaatakowała trzy statki należące do Turcji


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: Reuters / Sweden Herald
Czytaj także