"Wenezuela mobilizuje wojsko w całym kraju". Niepokojące doniesienia po ataku USA

"Wenezuela mobilizuje wojsko w całym kraju". Niepokojące doniesienia po ataku USA

Dodano: 
Protesty w Wenezueli po ataku USA
Protesty w Wenezueli po ataku USA Źródło: PAP/EPA / SHAHZAIB AKBER
Armia Wenezueli została postawiona w stan pełnej gotowości na terenie całego kraju, poinformował minister obrony Vladimir Padrino.

Celem mobilizacji ma być ochrona suwerenności i integralności terytorialnej państwa. Minister zaznaczył także, że armia uznała zwierzchnictwo dotychczasowej wiceprezydent kraju Delcy Rodriguez. Zaapelował jednocześnie o wypuszczenie na wolność Nicolasa Maduro i jego żony Cilli Flores. — Domagamy się ich powrotu oraz zwracamy uwagę na wszystkie działania wymierzone w suwerenność Wenezueli — dodał Padrino. Pełna mobilizacja armii ma zapobiec kolejnym aktom agresji zewnętrznej.

W ataku USA zginęło co najmniej 40 osób

Z ustaleń mediów wynika, że decyzja o ogólnokrajowej mobilizacji zapadła bezpośrednio po sobotniej operacji wojskowej przeprowadzonej przez Stany Zjednoczone. Według informacji opublikowanych przez "The New York Times", w ataku zginęło co najmniej 40 osób. Dziennik powołuje się na wysokiego rangą urzędnika wenezuelskiego, zaznaczając, że wśród ofiar byli zarówno żołnierze, jak i cywile.

O tym, że w wyniku amerykańskiej operacji śmierć poniosły osoby cywilne oraz wojskowi, mówiła wcześniej w państwowej telewizji wiceprezydent Wenezueli Delcy Rodriguez. Informację tę potwierdził również prezydent USA Donald Trump, który w rozmowie z "New York Post" przyznał, że w trakcie ataku zginęło wielu ludzi ochraniających Nicolasa Maduro. Jednocześnie zastrzegł, że nie zna dokładnego bilansu ofiar.

Maduro w nowojorskim areszcie

W sobotę nad ranem mieszkańcy Caracas informowali o silnych eksplozjach oraz nisko przelatujących samolotach. Według doniesień medialnych celem amerykańskich uderzeń były m.in. Fort Tiuna, gdzie mieści się resort obrony, baza lotnicza La Carlota w stolicy oraz szkoła wojskowa w mieście La Guaira.

W wyniku operacji siłom USA udało się pojmać i wywieźć z kraju prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro oraz jego żonę Cilię Flores. Oboje zostali przetransportowani do Stanów Zjednoczonych i osadzeni w areszcie na Brooklynie w Nowym Jorku. Zgodnie z informacjami mediów, w poniedziałek mają stanąć przed federalnym sądem i usłyszeć zarzuty związane z przestępczością narkotykową.

Czytaj też:
USA stawiają warunki Wenezueli. Rubio: Mamy środki nacisku
Czytaj też:
Miażdżące oceny po operacji USA. "Rosyjska OPL nie zadziałała"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Reuters / The New York Times/ DoRzeczy.pl
Czytaj także