Kijów pogrążył się w ciemnościach

Kijów pogrążył się w ciemnościach

Dodano: 
Atak dronów na Kijów
Atak dronów na Kijów Źródło: PAP / Leszek Szymański
"Jest tragicznie, zimno, nie ma prądu, są problemy z zasięgiem, ale Ruskich nie ma" – mówią mieszkańcy Kijowa.

Infrastruktura energetyczna Ukrainy jest od początku roku pod wzmożonym atakiem Rosjan. W ciągu kilkunastu dni wystrzelono w kierunku tego kraju około 1,8 tys. dronów oraz ponad 70 rakiet manewrujących. Głównym celem były obiekty odpowiadające za dostawy prądu oraz ciepła. Skutki ataków najsilniej odczuli mieszkańcy lewego brzegu Kijowa, gdzie awarie sieci doprowadziły do długotrwałych przerw w dostawach energii.

Ukraińcy żyją w ciemnościach

Jak relacjonuje Mateusz Lachowski, dziennikarz i korespondent wojenny, powołując się na rozmowy z mieszkańcami stolicy Ukrainy, część budynków po bezpośrednich trafieniach w elektrociepłownie została niemal całkowicie odcięta od ogrzewania. – Pięć rakiet trafiło bezpośrednio w elektrociepłownię, co spowodowało drastyczne problemy nie tylko z energią elektryczną, ale też z ogrzewaniem. W części budynków temperatura spada nawet do około 12 stopni C, ponieważ nie działają pompy i systemy grzewcze – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską.

Brak prądu szybko przełożył się także na łączność. W dzielnicach takich jak Obołoń oraz na lewym brzegu Kijowa przez wiele godzin nie funkcjonowała telefonia komórkowa ani internet. – To paraliżuje codzienne życie, ale też utrudnia pracę i działanie służb ratunkowych – podkreśla Lachowski.

Zapadła decyzja o ewakuacji

Problemy energetyczne odbiły się także na handlu. Sklepy skracają godziny pracy, ponieważ generatory nie są w stanie działać bez przerwy. Zdarzały się przypadki, gdy placówki zamykano i rozdawano żywność mieszkańcom, bo nie było możliwości jej przechowywania.

Mimo to mieszkańcy Kijowa w dużej mierze nauczyli się funkcjonować w obecnych warunkach, gdy miasto częściowo pogrąża się w ciemnościach. – Wiele osób ma przenośne stacje zasilania albo generatory. W pogrążonych w ciemności dzielnicach widać oświetlone witryny sklepów działające właśnie dzięki takim urządzeniom – mówi Lachowski w rozmowie z WP.

Po rosyjskim ataku 9 stycznia prąd przestał płynąć do ponad 370 tys. gospodarstw domowych. Wcześniej, w nocy z 7 na 8 stycznia, bez energii pozostało około 90 tys. domostw. Z powodu niemożności trwałego przywrócenia dostaw prądu i ciepła zapadły decyzje o ewakuacji ludności cywilnej z przygranicznych rejonów obwodu czernihowskiego.

Czytaj też:
Ukraińcy są oburzeni. Skandal po komunikacie Czerwonego Krzyża
Czytaj też:
Ukraina ma zapas paliwa na 20 dni


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także