Zaskakująca deklaracja z ust prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa padła podczas jego rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. Przywódca wyraził tam wiarę, że będzie miał "zaszczyt" przejęcie Kuby.
Trump szykuje się do przejęcia Kuby? "To upadły kraj"
– To wielki zaszczyt – podkreślił, po czym dodał: "Czy to poprzez jej wyzwolenie, czy przejęcie. Myślę, że mogę zrobić z nią, co chcę".
Z informacji przekazanej przez Trumpa wynika, że władze Kuby rozmawiają ze Stanami Zjednoczonymi. – To upadły kraj. Nie mają pieniędzy, nie mają ropy, nie mają niczego. Mają ładne tereny. Mają ładny krajobraz, to piękna wyspa. Myślę, że to wspaniali ludzie – ocenił.
"Przyjazne przejęcie"
To nie pierwsze tego rodzaju słowa z ust amerykańskiego prezydenta. Trump wielokrotnie odnosił się do sytuacji na Kubie, sugerując możliwość zasadniczej zmiany politycznej na wyspie. Jeszcze pod koniec stycznia oceniał, że "Kuba wkrótce upadnie", argumentując, iż utrata wenezuelskiego wsparcia surowcowego pozbawiła wyspę kluczowego źródła energii i finansowania. Podkreślał, że przez lata Caracas dostarczało Hawanie ropę w zamian za wsparcie służb bezpieczeństwa. Niedługo później retoryka amerykańskiego przywódcy uległa zmianie. W lutym oświadczył bowiem, że trwają rozmowy z władzami Kuby, a ich efektem może być "przyjazne przejęcie". Jak zaznaczył, sytuacja gospodarcza wyspy jest bardzo trudna – brakuje pieniędzy i surowców energetycznych. W imieniu USA rozmowy ma prowadzić sekretarz stanu Marco Rubio.
– Władze Kuby rozmawiają z nami. Mają ogromne kłopoty, jak wiecie, nie mają pieniędzy, nie mają ropy, teraz nic nie mają, ale rozmawiają z nami i być może dojdzie do przyjaznego przejęcia – mówił wówczas przywódca USA. – Po wielu, wielu latach, odkąd mieliśmy z nimi do czynienia, może dojść do przyjaznego przejęcia. Słyszałem o Kubie od kiedy byłem małym chłopcem, ale oni mają ogromne kłopoty i myślę, że moglibyśmy zrobić coś dobrego, bardzo pozytywnego dla ludzi, którzy zostali stamtąd wyrzuceni albo tych, którzy mają jeszcze gorzej i którzy tam mieszkają – dodał.
Czytaj też:
Kuba w ogniu protestów. Ludzie są głodni, dramatycznie brakuje paliwaCzytaj też:
Opowiem wam o IranieCzytaj też:
Pilne spotkanie Rady Współpracy Zatoki Perskiej
