"Walka na noże". UE szykuje pułapkę na Trumpa

"Walka na noże". UE szykuje pułapkę na Trumpa

Dodano: 
Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen i prezydent USA Donald Trump
Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen i prezydent USA Donald Trump Źródło: Wikimedia Commons
Już dziś Parlament Europejski ma przyjąć wynegocjowaną w ubiegłym roku umowę handlową ze Stanami Zjednoczonymi. Jak jednak wynika z ustaleń mediów, Bruksela szykuje dla Amerykanów kilka niespodzianek.

Wspomniana umowa handlowa USA-Unia Europejska została podpisana w lipcu 2025 roku. Jak podkreślał wówczas prezydent Donald Trump, to największy kontrakt w historii podpisany przez jego kraj ze Wspólnotą.

Umowa handlowa USA-UE

Dla zwolenników tego porozumienia, jego przyjęcie ostatecznie zakończy etap próby sił pomiędzy Waszyngtonem i Brukselą, a także oddali widmo wojny handlowej pomiędzy nimi. Dokument a jednak również wielu przeciwników, którzy wskazują na jego niekorzystne dla UE zapisy. Według tych głosów, Amerykanom, szczególnie pod wodzą Donalda Trumpa, absolutnie nie można ufać. Jak podkreśla Interia, która rozmawiała na temat porozumienia zarówno z urzędnikami Komisji Europejskiej, jak i europosłami i dyplomatami, wszyscy byli zgodni co do jednego: jest ono korzystne dla USA, zaś dla UE stanowi rodzaj kapitulacji. "Nie całkowitej i bezwarunkowej, ale jednak zauważalnej już na pierwszy rzut oka" – czytamy.

Mimo licznych głosów krytyki, umowa ma dzisiaj zostać przegłosowana przez Parlament Europejski. Umowę, jak wskazuje Interia, poprzeć ma większość skrajnej prawicy dzięki czemu Europejska Partia Ludowa (EPL) zdołała zbudować koalicję potrzebną do przeforsowania umowy.

Burzliwe negocjacje. "Walka na noże" do ostatniej chwili

Z ustaleń portalu, który powołuje się na swoje źródła w PE, wynika że burzliwe negocjacje nad przyjęciem umowy trwały do niemal ostatnich godzin przed posiedzeniem. Zakończyły się w nocy z wtorku na środę. Według informatora serwisu, walka była "na noże".

Jako że nawet orędownicy podpisania umowy mają pewne obawy wobec niej, europosłowie wprowadzą do niej prawne bezpieczniki, których celem będzie ochrona interesów UE w obliczu nieprzewidywalności amerykańskiego partnera. Dwa z nich, jak podkreśla Interia, wybijają się zdecydowanie na pierwszy plan.

"Pierwszy to tzw. klauzula zachodu słońca, która zakłada, że UE przywróci swoje cła na amerykańskie produkty po 18 miesiącach, jeśli porozumienie nie zostanie odnowione. Drugi to tzw. klauzula wschodu słońca – uzależnia zniesienie unijnych ceł na amerykański eksport od tego, czy Waszyngton również wywiąże się ze swoich zobowiązań" – czytamy.

Niespodzianka dla administracji Trumpa

Według portalu, UE szykuje też dla administracji Donalda Trumpa "niespodziankę". Chodzi o to, że fundament umowy zostanie przyjęty teraz, jednak dopiero w drugiej części roku Bruksela chce nacisnąć na Waszyngton właśnie w kwestii wspomnianych klauzul zabezpieczających.

Dlaczego dopiero wtedy? "Bo w Brukseli kalkulują, że trumpiści są na najlepszym kursie do sromotnej przegranej w tzw. wyborach połowy kadencji do Kongresu, które odbędą się jesienią" – czytamy.

Czytaj też:
Lista wrogów Unii Europejskiej
Czytaj też:
"Trump gotów rozpętać piekło". Biały Dom grozi Iranowi
Czytaj też:
Zapytano o ocenę von der Leyen. Dominuje odpowiedź "zdecydowanie źle"

Źródło: Interia.pl
Czytaj także