"Złamanie tabu". Niemcy o polskiej broni jądrowej

"Złamanie tabu". Niemcy o polskiej broni jądrowej

Dodano: 
Broń atomowa, zdjęcie ilustracyjne
Broń atomowa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikipedia / Domena publiczna
Prezydent Karol Nawrocki jest zwolennikiem rozwoju polskiej broni jądrowej. Jego wypowiedzi spotkały się z reakcją w Niemczech. Padły stanowcze słowa.

Jak zaznaczyła głowa państwa w lutowym wywiadzie dla Polsat News, "Polska powinna rozważyć rozwój własnej broni jądrowej w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji".

Nawrocki zaznaczył, że jest "wielkim zwolennikiem" pomysłu, by Polska włączyła się w projekt jądrowy, choć nie potrafił wskazać, czy i kiedy kraj rozpocząłby prace nad pozyskaniem własnej broni atomowej. Prezydent argumentował, że Polska znajduje się tuż przy granicy konfliktu zbrojnego i musi brać pod uwagę "nastawienie agresywnej, imperialnej Federacji Rosyjskiej wobec Polski".

Karol Nawrocki podkreślił również, że Polska powinna rozwijać własny potencjał nuklearny z poszanowaniem międzynarodowych regulacji. Pytany, czy Stany Zjednoczone pozwoliłyby Warszawie obrać taki kierunek mimo zobowiązań wynikających z traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, odpowiedział, że nie wie, ale Polska powinna działać tak, aby móc rozpocząć prace. Wypowiedź pojawiła się także w kontekście wcześniejszej umowy Polski z Francją dotyczącej potencjalnego współdzielenia ochrony nuklearnej.

Niemiecka gazeta: Polska naruszałaby układ ws. broni jądrowej

Wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego zostały zauważone w Niemczech. "Odstraszanie nuklearne to powracający temat w Polsce" – pisze w poniedziałkowym wydaniu dziennika "Die Welt" Philipp Fritz. Warszawski korespondent gazety podkreśla, że Polska jak żaden inny kraj czuje się zagrożona ze strony Rosji. Jednocześnie autor twierdzi, że niedawna deklaracja Karola Nawrockiego jest "złamaniem tabu".

Fritz przypomina, że podobne dyskusje toczą się obecnie w wielu krajach pod opieką nuklearną Stanów Zjednoczonych, takich jak Korea Południowa czy Japonia. "Wszystkie te kraje są wstrząśnięte polityką Donalda Trumpa. W niektórych przypadkach istnieją poważne wątpliwości co do tego, czy Stany Zjednoczone udzieliłyby pomocy danemu państwu w przypadku wojny" – podkreśla dziennikarz. Zdaniem publicysty sytuacja, w której Waszyngton ograniczył pomoc dla Ukrainy, a Donald Trump "próbuje zbliżyć się do Władimira Putina" jest dla Polski szczególnie niepokojąca. "To grunt, na którym wyrasta polska debata nuklearna" – czytamy.

"Die Welt” twierdzi, że uzbrojona w głowice jądrowe Polska naruszyłaby Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. "Konsekwencje dla relacji Polski z europejskimi partnerami byłyby trudne do przewidzenia" – pisze Philipp Fritz. Jak dodaje, ryzyko konfrontacji ze strony Rosji mogłoby nawet wzrosnąć.

Niemiecki publicysta ocenia, że eksperci w Polsce bardziej obecnie interesują się wiarygodnym odstraszaniem nuklearnym, a "niekoniecznie dążeniem do opracowania polskiej bomby atomowej". "Nikt jednak nie chce ani nie może wykluczyć możliwości, że polski program zbrojeń jądrowych w końcu powstanie" – wskazuje warszawski korespondent "Die Welt".

Czytaj też:
Polska musi mieć co najmniej dwie bomby atomowe. Dlaczego dwie?
Czytaj też:
Broń atomowa nie dla Polski? Pałac Prezydencki reaguje na stanowisko USA

Źródło: Deutsche Welle / Die Welt, Polsat News, DoRzeczy.pl
Czytaj także